Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 554 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Trochę kultury, trochę natury ;)

niedziela, 08 stycznia 2017 17:45
Skocz do komentarzy

Byłam w naszej operze- Teatrze Wielkim na "Zemście Nietoperza". Operetka, a właściwie opera komiczna  Johana Straussa Syna jest dziełem  klasycznym i już od chwili powstania  wystawiana jest w operze (1874r - Wiedeń). Czas karnawałowy, więc operetka na scenie, jak najbardziej. To nowa premiera. I tylko 4 przedstawienia. Żal, że tak skąpi się widzom przyjemności. Bo to była dla mnie spora przyjemność. Najpierw - ciekawa inscenizacja i piękne kostiumy: akcja rozgrywa się nie w mieście, jak 150 lat temu, tylko na wielkim statku wycieczkowym, a czasy są mniej czy bardziej współczesne. Wiadomo, operetka, to błaha akcja, która jest jedynie pretekstem do pięknej muzyki. A muzyka ciągle uwodzi. Strauss uwodzi (wszyscy Straussowie, jak miałam okazję posłuchać w koncercie noworocznym z Wiednia). A jako, że tym razem to nie był koncert, tylko przedstawienie, to oprócz śpiewu były też zadania aktorskie. I nie odczułam dyskomfortu, wszyscy śpiewacy (tej akurat obsady) całkiem nieźle grali i ładnie śpiewali (a przecież są w tej operetce także postacie, które wcale nie śpiewają). Postać Adeli - pokojówki, która śpiewa najpiękniejsze i najpopularniejsze arie, odtwarzała Natalia Puczniewska-Braun. Zapamiętałam ją z dawniejszych lat, gdy w "Cosi fan tutte" wystąpiła w roli pokojówki, w króciutkim fartuszku. Była niezwykle zgrabna. Śpiewaczka? A nie tancerka? Potem dowiedziałam się, że śpiewaczka, ale także tancerka po szkole baletowej :) I wczoraj Adela poruszała się po scenie z niezwykłym (jak na śpiewaczki) wdziękiem. A w słynnej arii na balu , przy słowach "ta nóżka tak mało, to co ?" zaprezentowała śliczną nogę aż po biodro ;) A śpiewała jak trzeba, przyjemnie się słuchało. Rozalinda (Joanna Horodko) była młoda, ładna i szczupła. W pięknej czerwonej sukni balowej przyciągała wzrok, wzbudziła we mnie  pewną zazdrość - ach, mieć taką suknię;). I też ładnie śpiewała. Panowie tenorzy ogólnie mogliby być wyżsi (Rozalinda była wysoka), ale wysoki głos męski przynależy zazwyczaj do niewysokich mężczyzn. A mnie osobiście nigdy nie zachwycał nienaturalnie "koguci" głos, wydobywany przez tenorów. Tak mam i już. Natomiast kobieta im wyżej śpiewa, tym lepiej. Sama kiedyś próbowałam, więc wiem, że dobra koloratura, to sztuka. Na "Zemstę Nietoperza" nie idzie się dla fabuły, próby unowocześnienia akcji na niewiele się zdają. Bo jak by nie unowocześniać inscenizacji i kostiumów, to i tak dziś już nikt nie uwierzy, że mąż nie pozna żony po głosie i że jakaś maseczka na twarzy zamaskuje żonę do tego stopnia, że mąż jej nie pozna. Umowa sceniczna, przymrużenie oka. A jeśli tak, to najlepiej byłoby zostawić wszystko w scenerii i kostiumach z XIX wieku. Bo muzyka jest niezmienna, ponadczasowa i porywająca. Słuchając Straussa i tak przenosimy się w czasie do Wiednia jego epoki. Ja wyszłam z opery w pełni usatysfakcjonowana i pełna muzyki. Ale Mój... stwierdził, że chyba ostatni raz dał się namówić na to "ukulturalnianie". No cóż, inżynier...  

W czasie, gdy my obcowaliśmy ze sztuką zima sypnęła śniegiem na miasto. Zasypała ulice i samochody co najmniej pięciocentymetrową warstwą śnieżnego puchu. Wracaliśmy ostrożnie na nasza wieś, bo śnieg nadal sypał, a mrozik trzymał (po drodze widzieliśmy 2 auta w rowach).

Dziś śnieg nieco osiadł, przymarzł w promieniach pięknego zimowego słońca. Aż wyrywało na spacer. Złudne słońce. Spory wiatr i -6 st. nie skłaniały do przedłużania spaceru. Zimowe pola, to wydmuchowo. A i tak widziałam stadko czterech saren, tak szarych, jak zimowe otoczenie. Było też stado ruchliwych gołębi, kołujące nad polami. Na śniegu widziałam ślady raciczek i tropy lisa i bażanta, a także śmieszne ślady myszy - jakby maleństwa jeździły na sankach bez ładu i składu. Śniegu niewiele, w sam raz, żeby nieco przykryć oziminę, ale nie na tyle, żeby sarny nie mogły się nią pożywić ;) I co pozostaje? Czekać na wiosnę!   

DSCN2367.JPG

 

DSCN2368.JPG

Podziel się
oceń
0
26


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 20 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  2 513 601  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2513601

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl