Bloog Wirtualna Polska
Są 1 229 463 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Co z tą wagą ?

sobota, 28 stycznia 2017 17:35
Skocz do komentarzy

Co z tą wagą! Wadze - urządzeniu mierniczemu nic nie dolega. Pokazuje wagę osoby, która na niej stanie. Pokazuje dokładnie i bezwzględnie.Co najmniej od Gwiazdki się nie ważyłam. Po co? Nie jestem masochistką. Ale sama zauważyłam, że nieco za bardzo sobie dogadzam. zaczęło się chyba w tej Hiszpanii na Costa Brava, gdzie mieliśmy pobyt ze śniadaniem i obiadokolacją. Śniadanie - podstawowy, solidny posiłek, daje siłę na cały dzień. Ale kolację "oddaj wrogowi". A jak tu nie jeść, kiedy i opłacona, i takie tam smakowitości i nowości, że chciałoby sie wszystkiego choćby spróbować. Przez 7 dni prawie co dzień próbowałam czegoś nowego. Objadałam się jak bąk. Te potrawy to była przyjemność. Tylko, że te kolacje zaczynały się dopiero o 19.00. Na tańce nie chodziłam, tylko na niedługi spacer nad morze, nie było możliwości spalić tych kalorii przed nocą. I zaczęło się odkładanie dodatkowego sadełka. Potem podobnie objadałam się na Teneryfie. A niewiele czasu później nie żałowałam sobie podczas Świąt. Teraz karnawał, goszczenie i chodzenie w gości. Trzeba spróbować wyrobów pań domu. A ruchu mało, tyle co nic (bo nie lubię). Aż spódnice, do tej pory dobre, zaczęły na mnie trzeszczeć. Oj, niedobrze. Przecież nie będę nagle zmieniać garderoby, to by było marnotrawstwo. No i weszłam na wagę. I mną wstrząsnęło. Tyle jeszcze nigdy w życiu nie ważyłam, nawet w żadnej z ciąż. Tak dalej nie może być. Ale jak tu pozbyć się nawyku ( i przyjemności) dwóch kawek z ciastkiem  dziennie? I potem podjadania wieczornego (no nazywa się, że kolacji nie jemy, nie szykuję, a kto chce, to sobie robi coś tam sam). Herbaty nie słodzę, cukierków, czekolady prawie nie jadam (jeden rocher na tydzień), już nawet kawę piję bez cukru, ale z ciast nie umiem, nie chcę zrezygnować. Uzależnienie, wiem. Ale tak trudno pozbawić się przyjemności. No to sięgnęłam do książeczki o chudnięciu z indeksem glikemicznym, którą dawno już temu dostałam od mojej mamy (szczupła to ja byłam 40 lat temu).I upiekłam sobie (Mojemu tez nie zaszkodzi) babeczki jabłkowo - owsiane niskokaloryczne.

DSCN2400.JPG

 

Oprócz płatków owsianych w babeczkach są też otręby pszenne, mleko, jajko (1) mąka owsiana, rodzynki, żurawina, jabłko, mus jabłkowy i przyprawy : imbir, gałka i cynamon. Smaczne, szczególnie świeże. Może pomogą mi opanować wieczorną potrzebę podjadania. jeśli ktoś chciałby dokładny przepis, to służę:) Tylko proszę dać znać :) 

A teraz własnie idę na kawkę z ciasteczkiem, czyli babeczką. bez wyrzutów sumienia.

DSCN2401.JPG 

Babeczki oprószyłam stewią, modną ostatnio rośliną słodzącą. 

Podziel się
oceń
3
5


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 06 lutego 2017 18:19

    To może bezjajecznie i bezmącznie? Rozciapać widelcem 1 mocno dojrzały banan, synąć po 100g pociachanych drobno moreli i śliwek suszonych ( w wersji wypasionej mozna dorzucić rodzynki i żurawinę ), oraz szklanke płatków owsianych ( tylko nie błyskawicznych!!! ). Wymieszać, kłaść na blaszkę łyżką niewielkie kupki, pieć w piekarniku nagranym do 180 st, C przez 20 min. Smacznego! :-))))

    autor fusilla

    blog: fusilla.blox.pl/html

  • dodano: 02 lutego 2017 23:11

    Piękne te babeczki! Ja zazwyczaj robię mocno czekoladowe albo z bananem. Dawno nie robiłam.. Może najwyższa pora, bo mi narobiłaś smaka! :)
    Kiedyś próbowałam zrobić ciacha z płatkami owsianymi.. Niestety piekarnik w wynajmowanym mieszkaniu był beznadziejny i musiałam je wyrzucić. Po takich doświadczeniach ograniczam się do mojego popisowego jabłecznika. :D
    Pozdrawiam serdecznie, M.

    autor Martynka

    blog: www.fonetyka-nie-gryzie.blog.pl

  • dodano: 02 lutego 2017 10:49

    Zostawiam pozdrowienia i .. zbieram siły do napisania!

    autor benka

  • dodano: 31 stycznia 2017 14:25

    Wagi są z natury rzeczy istotami bardzo podłymi, i nie nalezy się z nimi zaprzyjaźniać, bo nas perfidnie zdradzą pewnego dnia. Dobrze, że taka waga jeszcze nie krzyczy na mnie: nie jedz, za dużo, odpuść.
    a jak już to wolę raz w tygodniu, ale coś dobrego.

    autor Anna

    blog: http://annaciuchyidrobiazgi.blogspot.com

  • dodano: 30 stycznia 2017 19:51

    To ja się muszę zabrać za siebie, bo coraz grubsza jestem...

    autor Stokrotka

    blog: prawiewszystkiemojepodroze.blog.onet.pl

  • dodano: 29 stycznia 2017 23:58

    MAseczko - jesteś niezwykle konsekwentna. Masz rację, że jak same nie zadbamy o swoje zdrowie, dzięki dobrej diecie, to nikt za nas nie zadba. Ale słodkie też jest dla ludzi. Na pewno ograniczę tzw. cukier czysty, czyli słodycze, ciasta. Ale owoców sobie nie odmówię, a tam też sporo cukru. A ruszać się nadal nie lubię. Nie będę się przymuszać do ćwiczeń, które nie dają mi zadowolenia, a jedynie męczą, nie będę jadła diety ubogiej we wszystko, a zwłaszcza w smak. Jak tak ma wyglądać "zdrowe życie", to już wolę przyjemność tu i teraz, a potem... będę sie martwić potem. Buziaki.

    autor haniamrok

  • dodano: 29 stycznia 2017 23:41

    DANUSIU - dziękuję za podpowiedzi. Muszę spróbować z tymi pomarańczami. Przecież lubię. A ja mogłabym jeść nawet połowę mniej, ale szykuję mężowi jedzenie i obiad musi być i to zawsze z zupą i prawie zawsze z mięsem. To jem do towarzystwa, no nie chce mi się robić drugiego dla siebie. je się, bo "należy zjeść", a trudno patrzeć, jak drugi je i samemu nie jeść. Ale cukier ograniczę, już postanowiłam. Póki waga nie zjedzie ;)

    autor haniamrok

  • dodano: 29 stycznia 2017 22:55

    Od prawie roku bardzo skrupulatnie kontroluję swoją wagę i to, co jem. Zero cukru, bardzo mało węglowodanów, dużo ruchu i wyniki mam coraz lepsze. No i znowu rozmiar 38. Warto sobie odmówić ciasteczka, żeby zobaczyć, że poziom cholesterolu spada.
    Jeśli się naprawdę zmobilizujesz, to dasz radę.
    Serdeczności:)))

    autor maskakropka2

  • dodano: 29 stycznia 2017 21:57

    Bardzo dziękuje za przepis, wygląda łatwo i składniki posiadam, więc chyba zrobię, bo placek zawieźlismy młodym i w szafie posucha...

    autor jotka

    blog: paniodbibliotekiblogspot.com

  • dodano: 29 stycznia 2017 21:43

    A ja wagi nie mam :-)

    autor notaria

    blog: http://zapiskizkultury.blogspot.com

  • dodano: 29 stycznia 2017 21:34

    Haniu ,nie ma co się zamartwiać ,przyjdzie wiosna więcej ruchu i zleci co nie co::)))Ja zleciałam prawie 3 kg..Od świąt.Jakos tak bezobjawowo..Przed świętami było o wiele więcej ,a tydzień temu o wiele mniej.U mnie dobrze działa przemiana materii ..Jak czuję ,że mam troch zapasu,wystarczy ,że mnie zjem i jest ok::))Nie objadam się ,nie zawsze jem obiad,Śniadania czasami dwie kanapki dopiero o 11 godz.::) kubek kawy..Jem różnorodnie,ale kiedy zbliża się wieczór 18 godz...kolacji jucz nie jem po za owocami.Zawsze co wieczór zjadam przed snem z godzinkę...2 pomarańcze::))I spodeczek pestek słonecznika...Haniu rano kawka i schodzi ze mnie wszelakie jadło ,nie mam problemu...Pomarańcze fajnie reagują na żołądek .Zimą tylko ten owoc ,oczywiście jem różne ,ale ten najbardziej mi smakuje.jem wszystko ,ale nie objadam eis i czasami robię sobie nie głodówki ,ale takie mało kaloryczne jedzonko np.kasza manna ze słodką śmietanką jedynie na obiad i to wszystko ,soki w trakcie dnia..Ale też zależy od genów.W sumie nie ma co się zasmucać,jeść wszystko tylko w małych porcjach i będzie ok::))buziaki

    autor danka

    blog: meszek.blogspot.com

  • dodano: 29 stycznia 2017 14:08

    OTKO - podaję przepis : 3/4 szklanki otrąb pszennych + 1 szklanka mleka - wymieszać, odstawić. Suche: 2/3 mąki(dowolnej, ja lubię owsianą), słodzik (ja wzięłam 2 łyżeczki stewii), pełna łyżeczka proszku, 1/2 łyżeczki sody, szczypta soli, 2 łyżeczki dowolnych przypraw korzennych(może być przyprawa do piernika), 1,5 szklanki płatków owsianych - to wszystko razem wymieszać, osobno połączyć 1 jajko, 2 łyżeczki oleju roślinnego, 1/2 szklanki musu jabłkowego, jedno jabłko utarte na grubej tarce (bez skórki) i 2/3 szklanki rodzynek i (lub) żurawiny. Wszystko razem połączyć, wymieszać. Piec w foremkach na mufinki albo inne babeczki. w 180 st. do zrumienienia babeczek. Mnie wyszło 12 babeczek mufinkowych. Smacznego:)

    autor haniamrok

  • dodano: 28 stycznia 2017 22:55

    Tuż po świętach też nigdy nie wchodzę na wagę...ja z kolei lubię właśnie ferrero i tym podobne, a mój mąż piecze świetny placek drożdżowy, jutro jedziemy do syna i tez będzie obżarstwo, szkoda słów.
    Babeczki wyglądają apetycznie, więc przepis chętnie poznam.

    autor jotka

    blog: paniodbibliotekiblogspot.com

  • dodano: 28 stycznia 2017 18:23

    i mnie reżim popołudniowy by się przydał.....

    autor papillon

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 24 lutego 2017

Licznik odwiedzin:  2 287 850  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728     

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2287850

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl