Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 556 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Co z tą wagą ?

sobota, 28 stycznia 2017 17:35
Skocz do komentarzy

Co z tą wagą! Wadze - urządzeniu mierniczemu nic nie dolega. Pokazuje wagę osoby, która na niej stanie. Pokazuje dokładnie i bezwzględnie.Co najmniej od Gwiazdki się nie ważyłam. Po co? Nie jestem masochistką. Ale sama zauważyłam, że nieco za bardzo sobie dogadzam. zaczęło się chyba w tej Hiszpanii na Costa Brava, gdzie mieliśmy pobyt ze śniadaniem i obiadokolacją. Śniadanie - podstawowy, solidny posiłek, daje siłę na cały dzień. Ale kolację "oddaj wrogowi". A jak tu nie jeść, kiedy i opłacona, i takie tam smakowitości i nowości, że chciałoby sie wszystkiego choćby spróbować. Przez 7 dni prawie co dzień próbowałam czegoś nowego. Objadałam się jak bąk. Te potrawy to była przyjemność. Tylko, że te kolacje zaczynały się dopiero o 19.00. Na tańce nie chodziłam, tylko na niedługi spacer nad morze, nie było możliwości spalić tych kalorii przed nocą. I zaczęło się odkładanie dodatkowego sadełka. Potem podobnie objadałam się na Teneryfie. A niewiele czasu później nie żałowałam sobie podczas Świąt. Teraz karnawał, goszczenie i chodzenie w gości. Trzeba spróbować wyrobów pań domu. A ruchu mało, tyle co nic (bo nie lubię). Aż spódnice, do tej pory dobre, zaczęły na mnie trzeszczeć. Oj, niedobrze. Przecież nie będę nagle zmieniać garderoby, to by było marnotrawstwo. No i weszłam na wagę. I mną wstrząsnęło. Tyle jeszcze nigdy w życiu nie ważyłam, nawet w żadnej z ciąż. Tak dalej nie może być. Ale jak tu pozbyć się nawyku ( i przyjemności) dwóch kawek z ciastkiem  dziennie? I potem podjadania wieczornego (no nazywa się, że kolacji nie jemy, nie szykuję, a kto chce, to sobie robi coś tam sam). Herbaty nie słodzę, cukierków, czekolady prawie nie jadam (jeden rocher na tydzień), już nawet kawę piję bez cukru, ale z ciast nie umiem, nie chcę zrezygnować. Uzależnienie, wiem. Ale tak trudno pozbawić się przyjemności. No to sięgnęłam do książeczki o chudnięciu z indeksem glikemicznym, którą dawno już temu dostałam od mojej mamy (szczupła to ja byłam 40 lat temu).I upiekłam sobie (Mojemu tez nie zaszkodzi) babeczki jabłkowo - owsiane niskokaloryczne.

DSCN2400.JPG

 

Oprócz płatków owsianych w babeczkach są też otręby pszenne, mleko, jajko (1) mąka owsiana, rodzynki, żurawina, jabłko, mus jabłkowy i przyprawy : imbir, gałka i cynamon. Smaczne, szczególnie świeże. Może pomogą mi opanować wieczorną potrzebę podjadania. jeśli ktoś chciałby dokładny przepis, to służę:) Tylko proszę dać znać :) 

A teraz własnie idę na kawkę z ciasteczkiem, czyli babeczką. bez wyrzutów sumienia.

DSCN2401.JPG 

Babeczki oprószyłam stewią, modną ostatnio rośliną słodzącą. 

Podziel się
oceń
4
327


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 20 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  2 513 627  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2513627

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl