Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 765 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kwestia wyboru

środa, 15 lutego 2017 14:32
Skocz do komentarzy

Całe życie podejmujemy jakieś decyzje, codziennie, co chwilę. Wybieramy. od spraw błahych (co dziś zjeść na śniadanie), po całkiem ważne i poważne. Od naszych wyborów zależy nasza codzienność i nasza przyszłość, nasze dobre samopoczucie, nasz dobrostan. Wybieramy świadomie i podświadomie, z namysłem i bez zastanowienia. A przecież wybierając bierzemy (albo powinniśmy brać) odpowiedzialność za skutki tych decyzji. Niby nie ma sensu zastanawiać się, co by było gdyby...Ale na pewno zadajemy sobie takie pytania, fantazjujemy o równoległej rzeczywistości. W podstawówce robiono nabór uczniów, którzy mieli wystąpić w przedstawieniu operowym, w naszej Operze. To był nabór utajniony, uczniowie o nim nie wiedzieli. To nauczycielki muzyki na lekcjach prosiły wybranych uczniów o zaśpiewanie dowolnej piosenki. Ja też miałam sobie wybrać, co chcę zaśpiewać. Wybrałam ambitną trudną piosenkę, bo chciałam być "lepsza" od koleżanek śpiewających "zwykłe" pioseneczki. I posypałam się, a nie popisałam. Dobrze mi tak, trzeba było zaśpiewać to, co umiałam najlepiej. Dopiero po roku chyba, gdy operę już wystawiono, a parę osób z naszej szkoły zostało szkolnymi gwiazdami, dowiedziałam się od mojej wychowawczyni (z którą czasem wracałam pieszo do domu, bo zwykle jeździłam tramwajem 5 przystanków), że mnie przecież też przesłuchano, ale uznano, że nie sprostam zadaniu, że jestem zbyt dziecinna (miałam 11 lat) i lekkomyślna. Ach, jak mi było żal tej szansy, szansy na występ na scenie Opery i szansy na popularność szkolną. Cóż, widocznie tak miało być, nadal miałam być szara myszką, brzydkim kaczątkiem ,które nie wiedziało, że będzie łabędziem, nie wierzyło w to. Później nauczyłam się rozpatrywać różne "za" i "przeciw" swoich decyzji. Ale przecież każdy popełnia błędy. Możliwość wyboru, podejmowania decyzji, to według mnie prawdziwa istota wolności. Człowiek, który jest zbyt słaby, zbyt lękliwy, czy zbyt leniwy, żeby samemu decydować o sobie, jest człowiekiem zniewolonym. Jak to wygodnie nie podejmować decyzji, niech inni za mnie myślą, niech decydują za mnie, ja już nie muszę. Nie mieć własnego zdania, zgadzać się na wszystko, wykonywać polecenia, bierność. Wrr, ja jestem krnąbrna (piękne słowo), przekorna i niepokorna. Czasem nie mamy wyboru, miotamy się, jesteśmy bezradni (powiadają filozofowie, że zawsze jest jakiś wybór,ale wybór mniejszego zła jest kiepskim wyborem).

Ale dość filozofowania. Nic się ważnego nie stało. Popełniłam parę drobnych błędów w błahych wyborach. Kosztowało mnie to trochę czasu i biegania, ale nawet pieniędzy nie straciłam (zamroziłam jedynie). Teraz przede mną kolejne wybory, siedzenie w internecie i szukanie rozwiązań. Ale mam ten swój luksus, że mogę wybierać. Obym jak najdłużej była panią swej woli.

20170213_173524[2].jpg 

Buciki kupiłam, bo mnie zanęciły, a potem oddałam. Źle wybrałam. Jak będę miała dużo czasu na decyzję - kupię te właściwe.

Podziel się
oceń
0
14

Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 28 kwietnia 2017 2:14

    Zapraszam :)

    autor

    blog: http://diyixiaohuawang.com/home.php?mod=space&username=iweno

  • dodano: 27 kwietnia 2017 18:13

    Zapraszam :)

    autor

    blog: http://www.nogunlist.org/kunena/user/38640-obetose

  • dodano: 26 kwietnia 2017 1:25

    Zapraszam :)

    autor

    blog: http://heatherbankbandb.co.uk/womens-wat-94336/michael-kors-silver-chronograph-ladies-watch.html

  • dodano: 16 lutego 2017 22:56

    STOKROTKO
    Jeśli chodzi o zakupy, to też najlepsze są te spontaniczne, gdy coś mi się podoba i pasuje - nie waham się, biorę ;) Butki bardzo mi sie podobały, ale przymierzałam na grubsze rajstopy, a potem w domu okazało się, że są za luźne. Nie muszę takich mieć, to była fanaberia. Kupię inne, jak będę miała czas dokładnie przymierzyć. Z innymi wyborami jestem bardzo ostrożna, bardzo sie staram tak wybrać, żeby nie żałować, nawet za cenę "jak się nie ma co się lubi..." Ściskam.

    autor haniamrok

  • dodano: 16 lutego 2017 18:09

    Wiesz Haniu - kilka razy zdarzyło mi się wejść do sklepu bo zobaczyłam jakąś ciekawą sukienkę na modelu - i wybrałam ją, kupiłam. Jestem zadowolona z tego zakupu do dzisiaj.
    Ale z innymi wyborami to róznie w zyciu bywało.
    Serdeczności.

    autor Stokrotka

    blog: stokrotkastories.blog.pl

  • dodano: 16 lutego 2017 11:40

    MASKO
    Pierwsza myśl jest najlepsza, gdy jesteś o czymś przekonana. Ale jeśli masz wybór, bogactwo propozycji, a możesz mieć tylko jedno z wielu, to ja mam zawsze dylemat. Jak ten osiołek w żłobie ;)

    autor haniamrok

  • dodano: 15 lutego 2017 23:20

    JOTKO
    Moja mama powtarzała dokładnie to samo. To u mamy znaczyło też, żeby nie kombinować, tylko zawsze działać uczciwie. I też wolę wydać więcej na coś porządniejszego. Ale wtedy muszę lepiej przemyśleć zakup, bo błąd "zaboli" mnie finansowo.;)

    autor haniamrok

  • dodano: 15 lutego 2017 21:56

    wybieram każdej minuty ale zauważyłam, że to co w pierwszej myśli to jednak jest najlepsze...

    autor papillon

  • dodano: 15 lutego 2017 19:09

    Zawsze najlepsza jest pierwsza myśl. Jak zaczynam dzielić włos na czworo, to z reguły dokonuję nietrafionego wyboru.
    :)

    autor maskakropka2

  • dodano: 15 lutego 2017 18:30

    To prawda, wybory bywają różne, czasami podejmowane z rozmysłem, czasami słuchamy intuicji, gorzej gdy słuchamy złych doradców, a tacy tez się zdarzają.
    Ja niegdyś dokonałam złych wyborów, bo nauczona oszczędności, wybrałam coś tańszego, zamiast solidnego i potem kupowałam po raz drugi. Ale jak mawia mój mąż, nie stać nas na kupowanie rzeczy byle jakich, bo jak mówi porzekadło - chytry dwa razy traci...

    autor jotka

    blog: paniodbibliotekiblogspot.com

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 28 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  2 363 403  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2363403

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl