Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 552 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Arbatax - Sardynia, Włochy

niedziela, 04 czerwca 2017 23:22
Skocz do komentarzy

Wróciłam z pięknych króciutkich wakacji na kolejnej z wysp Morza Śródziemnego - Sardynii. Jak zazwyczaj skorzystałam z ofert pośrednika turystycznego. Mogę już głośno napisać jego nazwę. To był Voyage Prive, francuska firma z filia w Polsce. Okazuje się, że nasz wyjazd, to był "rzut na taśmę". Od 15 maja firma zakończyła działalność w Polsce. Jaka szkoda. To były zawsze świetne noclegi, luksusowe hotele, dopasowane przeloty i dużo dodatkowych  bonusów - za przyzwoitą cenę. Przykra wiadomość dla mnie - szaraczka.

A wracając do Sardynii, to zaskoczyła mnie całkowicie. Poczytałam sobie trochę o kraju i ludziach (bo Sardynia, mimo, że włoska od prawie dwustu lat, to jednak odrębna).  Jako urodzona Wielkopolanka widzę świat, jako równinę, to pierwsze skojarzenie. I zawsze się dziwię, jak ludzie żyją w górzystych krainach. A ostatnio trafiam na wyspy niebywale górzyste (płaskie pewnie w ogóle by z morza nie wystawały). Sycylia była górzysta i Kreta, Teneryfa, a teraz Sardynia. Same góry! Tysiące serpentyn dróg, zakrętów, podjazdów, zjazdów i tuneli i przejechanych przeszło 700 km. A wszystkie góry groźne, poszarpane, skaliste, strome, niedostępne, często schodzące pionowo w morze. Trudny teren, ale dobre drogi :). Tak, widoki zapierające dech w piersiach, mnie przyprawiające momentami o zawrót głowy (lęk wysokości). Na szczęście nie ja byłam kierowcą.

 

20170531_123825[1].jpg   

DSCN2656.JPG

 

 

DSCN2658.JPG

 

A obok takich widoków cudowna przyroda, ciepło (ponoć wyjątkowe w maju - przeszło 30 st.), przepiękne morze (na razie dla mocno zdeterminowanych, dla mnie zbyt chłodne ok +20 st), wyśmienita kuchnia, życzliwi ludzie i cudowne włoskie latte :)

Mieszkaliśmy w pięknym ośrodku - Arbatax Park Resort, na półwyspie Arbatax , na wschodnim wybrzeżu Sardynii, mniej więcej na środku tego wybrzeża, koło miasteczka Tortoli. Ów Resort, to jakby kilka osobnych skupisk domków letnich, od malutkich (w takim mieszkaliśmy), po spore wille, a także coś na kształt "szeregowców" z kilkoma apartamentami. Wszystko w cudownych "okolicznościach przyrody". Domy stały porozrzucane wśród drzew,krzewów, o tej porze, w końcu maja był to cudowny kwitnący ogród. A otaczało ten ogród Morze Śródziemne, z kilku stron łatwo dostępne, a z paru stron, skalistych, zupełnie niedostępne (półwysep). 

 

DSCN2589.JPG

 

W takim domku mieszkaliśmy, tuż nad morskim brzegiem, z szumem fal każdej nocy. 

 

20170601_105033[1].jpg

 

Wejście do restauracji w której jedliśmy kolacje :) To bugenwilia 

 

DSCN2622.JPG

 

W tym basenie pływałam (cały basen dla mnie) :)

 

DSCN2649.JPG

 

A to lantany i bugenwilia na skwerze w miasteczku Muravera  daleko na południowym wschodzie (specjalnie dla Ani) :).

Dwa kilometry od tego miasteczka były płaskie tereny, piaszczyste plaże (drobny żwirek, gorący jak rozgrzana patelnia) i nawet rzeka nizinna, bogata w ryby tam była :)

 

DSCN2643.JPG

 

DSCN2642.JPG

 

DSCN2674.JPG

 

Dorgoli w porze sjesty.

 

DSCN2677.JPG

 

Brama w Dorgoli.

 

DSCN2692.JPG

Panorama zamku i miasta Posada.

 

Byliśmy też w otoczonej skałami zatoce i na plaży Cala Gonone , na

wschodzie.

DSCN2665.JPG

 

 

DSCN2669.JPG

 

Porfirowy piasek, ze skały porfirowej (magmowej koloru różowego) na plaży w Cala Gonone - dla bosej stopy nie dość, że gorący(tam gdzie woda nie sięga, oczywiście), to jeszcze ostry, uwierający. 

 

Nasz ośrodek też miał piękne i niezwykłe plaże.

20170530_102418[1].jpg

 

Najpiękniejsza, skalista, ale z cudownym widokiem na zatokę Arbatax.

 

20170530_122508[1].jpg

 

Niezwykła - na metalowym pomoście, z leżakami, parasolami i barem, do morza schodziło się po wielkiej płaskiej skale, widocznej na pierwszym planie. A na sam pomost prowadziło chyba ze sto schodów, uff. Ale zatoczka była cudna, kameralna i widoki przepiękne

20170530_113341[1].jpg.

A to widok z góry na tę zatoczkę. :)

I jeszcze trochę przyrody - ożywionej.

DSCN2633.JPG

 

To mewa z pisklakiem. 

 

DSCN2632.JPG

 

A siedzą na tej poszarpanej skale.

A na koniec jeszcze jeden ze stołów z sałatkami  w naszej restauracji, podczas kolacji 

20170530_200424[1].jpg

 

Te wszystkie widoki, smaki, zapachy zostaną ze mną, wywołując uśmiech 

w szare jesienne i zimowe dni.

Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 14 czerwca 2017 14:44

    Martynko,
    Czy to był tzw. "praktyczny" egzamin? Też tak miałam i to po każdym roku :)
    Wiesz, jeśli tylko zechcesz pojechać dokądkolwiek masz taką szansę. Teraz świat stoi otworem, a Młodzi mogą podróżować bez politycznych ograniczeń (póki co). Gdy ja byłam studentką, pozostawały wycieczki zorganizowane lub rodzina za granicą. Rodziny nie miałam, ale z wycieczek korzystałam, za grosze:) Ale tylko do tzw. demoludów, czyli państw socjalistycznych. Ach, jak to historia dla ciebie. I dobrze, ze tylko historia. :)

    autor haniamrok

    blog: wasylissa.bloog.pl

  • dodano: 12 czerwca 2017 20:22

    Jestem właśnie po pierwszym (i chyba najcięższym egzaminie) i mam chwilę na odpoczynek. W sumie to w mieszkaniu byłam już koło 15.00, ale zasnęłam i obudziłam się niedawno. :D Egzamin składał się z 3 części (pisanie, słówka i tłumaczenie) i trwał ponad 4 godziny.. Ale dosyć marudzenia!
    Sardynia wygląda ślicznie na Twoich zdjęciach, a opis tym bardziej jej schlebia. Chyba zaraz napiszę do swojego pączka, że chciałabym kiedyś tam pojechać i musimy dodać to do naszej listy podróży!
    Zatrzymałam się na zdjęciu z pisklakiem - nazwałabym go kurką. Chyba tutaj pisałam, że na wszystkie ptaki lubię mówić "kurki"? A jak nie tutaj to właśnie to piszę! :D
    Buziaki i przepraszam, że tak długo mi zajęło odwiedzenie Ciebie i przeczytanie Twojej relacji z Sardynii!
    Było warto!
    M.

    autor Martynka

    blog: www.fonetyka-nie-gryzie.blog.pl

  • dodano: 07 czerwca 2017 23:54

    Haniu wszystko układa się dobrze..1 lipca siostra na tydzień przylatuje z córką i zięciem...20 lipca z Torunia nasi przyjaciele będą do 27-go. No i z wielką przyjemnością wypijemy z Wami kawkę i obiecuję Ci ,że posmakujesz naleweczki...☺ Zostawię.♥Mało mnie ,bo zawalona jestem robotą..Pozdrawiam Haniu.
    Wpadnę poczytać ,bo widzę że wróciłaś z RAJU♥

    autor danka

    blog: meszek.blogspot.com

  • dodano: 07 czerwca 2017 20:37

    Wietrzyku
    Dziękuję :)

    autor haniamrok

  • dodano: 07 czerwca 2017 20:35

    Fusiasta
    To fakt - bateria naładowana :) Czerwiec mam pełen podróży w tym roku. W lipcu będę leniuchować na swoim "polu" :) Pozdrawiam.

    autor haniamrok

  • dodano: 07 czerwca 2017 16:08

    Stokrotka
    Ach, Jadziu, tyle jest miejsc, których nie zobaczę (a chciałoby się), więc jadę, gdy jakieś ciekawe miejsce okazuje się dla mnie dostępne (finansowo). Też lubię czytać o wrażeniach i wspomnieniach z podróży innych podróżników, przenieść się na chwilę w inny świat :)

    autor haniamrok

  • dodano: 07 czerwca 2017 12:12

    C.U.D.O.W.N.I.E....... <3
    Zazdroszczę widoków:) to baterie chyba naładowane:))))

    pozdrawiam
    K.

    autor fusiasta

    blog: fusiasty.bloog.pl

  • dodano: 07 czerwca 2017 5:57

    Piękny wyjazd Haniu!!!!
    Nie przypuszczam abym tam kiedyś była, więc serdeczne dzięki za opis i za zdjęcia.
    Pozdrawiam

    autor Stokrotka

    blog: stokrotkastories.blog.pl

  • dodano: 06 czerwca 2017 22:07

    Bożenko
    Napiszę Ci dłuższe sprawozdanie, ale to trochę potrwa ;) Cieszę się, że jesteś!

    autor haniamrok

  • dodano: 06 czerwca 2017 21:37

    JOTKO
    Ja myślę, że biuro zakończyło działalność, bo "nie wychodziło na swoje". , mało chętnych, za małe zyski. Nigdy nie spotkaliśmy Polaków, którzy wyjechali też z tym biurem. Teraz zapisałam się do niemieckiego odpowiednika, ale...ja nie zarabiam w euro i wszystko jest od razu znacznie droższe. Trudno, będę szukać innych rozwiązań. A Sardynię długo będę wspominać. :)

    autor haniamrok

  • dodano: 06 czerwca 2017 13:19

    ANIU
    Też jestem ciekawa, jak duże dorastają w Polsce lantany, kiedy mają na to tylko jedno lato. A może można je przez zimę hodować w donicach? Teraz zwrócę uwagę na te kwiaty w Polsce :) A Sardynia ciekawa, pojechałabym znów ;)

    autor haniamrok

  • dodano: 05 czerwca 2017 21:26

    Cudnie tam jest, piękne zdjęcia.. Lubię takie klimaty:)) Świetnie, że tam byliście.
    Uściski J.

    autor jola

  • dodano: 05 czerwca 2017 21:25

    No teraz to rozumiem:). I dzięki za te lantany...ciekawe, jakie duże urosną te moje:)

    autor Anna

    blog: http://annaciuchyidrobiazgi.blogspot.com

  • dodano: 05 czerwca 2017 18:28

    Trudno się nie zachwycić! Bardzo się cieszę ,że dane Ci było pojechać w tak urocze miejsce! Tym bardziej szkoda ,że to biuro podróży zamknęło swoje podwoje w Polsce
    Jak zawsze z dużą przyjemnośćią poczytałam i pooglądałam zdjęcia! Niech te wspomnienia i widoki pozostaną w tobie na długo! Aż do kolejnego udanego wyjazdu Póki jeszcze 'w zielone gramy'
    Serdeczności!

    autor benka

  • dodano: 05 czerwca 2017 7:35

    Wspaniałe widoki :)

    autor Wietrzyk

    blog: wietrzykwogrodzie.blogspot.com

  • dodano: 05 czerwca 2017 7:33

    Najpierw obejrzałam zdjęcia i zachwyciło mnie wszystko, brak ludzi, piękne rośliny i góry. Gdy jeżdżę z mężem to tez cieszę się, że mogę podziwiać widoki, choć swojskie.Ciekawe, dlaczego to biuro zakończyło działalność, jak coś dobrego, to znika. Piękna podróż ;-)

    autor jotka

    blog: paniodbibliotekiblogspot.com

  • dodano: 04 czerwca 2017 16:10

    A ja dla odmiany jakoś nie wiem, jak mozna zyć na płaskim terenie, toz to nudne :):):):). A na Sardynii jeszcze nie byłam, koniecznie do nadrobienia.

    autor Anna

    blog: http://annaciuchyidrobiazgi.blogspot.com

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

wtorek, 27 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  2 440 409  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2440409

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl