Bloog Wirtualna Polska
Są 1 269 943 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Pożytek z derenia

wtorek, 03 października 2017 0:56
Skocz do komentarzy

 Oto dereń jadalny (Cornus mas), krzew użytkowy, może być też dekoracyjny. Wiosną zakwita jako drugi, po leszczynach (ale, jak te leszczyny kwitną, toż to nie są prawdziwe kwiaty). A dereń ma żółte drobne kwiaty, kwitnie zawsze obficie .

 DSCN2547.JPG

 

Kwitnie  na początku marca i często kwiaty nie doczekają się zapylenia, no i nie ma lub prawie nie ma owoców. A to właśnie owoce są największym pożytkiem derenia. Wszak nie na darmo nazywa się "jadalny".

 

DSCN2817.JPG

W tym roku mój dereń zaowocował nad podziw. Jeszcze nigdy nie miał tylu owoców (na zdjęciu już mocno "przerwany").

DSCN2820.JPG

A owoce derenia można ponoć używać na dżemy i wina (bardzo dojrzałe są miękkie) oraz na nalewki ;) Znajoma robiła konfitury z derenia. W tych niewielkich owocach jest też niewielka wrzecionowata pestka, którą znajoma pracowicie drylowała spinką  do włosów (wsówką). Owoce są kwaśne i dość suche, dopiero bardzo dojrzałe mają więcej płynu, wtedy się rozchodzą, jak ugotowane.

Ja robię z derenia nalewki od kiedy mieszkam na wsi. Sadzonkę derenia dostałam od taty, który ma na swoim ogrodzie dwa krzaki (zawsze dodawałam owoce z taty ogrodu do moich nalewek, bo u mnie bywało ich za mało). W tym roku mój dereń "się postarał", ale nie pogardziłam tatowymi owocami (chociaż tam ich było w tym roku znacznie mniej niż u mnie.

DSCN2821.JPG

 

Tu pierwsze owoce zalane wódką już pod koniec sierpnia i na początku września (a ostatnie owoce zalałam wódką 2 dni temu). Po 4 tygodniach zlewam nalewkę wytrawną i zasypuję owoce cukrem, i znów czekam 4 tygodnie (albo trochę dłużej), żeby nalewka nabrała słodyczy. Potem do nalewki wytrawnej dodaję nalewkę słodką i dostaję taką, jak trzeba - słodką (ale nie ulepek) o przyjemnym kwaskowatym smaku i dereniowym aromacie.

DSCN2835.JPG

A to gotowa nalewka. Ma ok 22 % alkoholu i mocniejszych trunków nie pijam.  W ogóle nie pijam, smakuję i tyle mi wystarczy :). 

Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 20 października 2017 0:40

    Marysiu
    A ja nigdy nie widziałam derenia 'w naturze' , pierwszy raz u taty w ogrodzie kilkanaście lat temu. I właściwie u nikogo innego, chociaż wiem, że te krzewy się sadzi. Ale nie wiem, czy w Polsce rosną dziko, muszę sprawdzić. Kolor i aromat dereniówki jest niepowtarzalny :) Pozdrawiam serdecznie.

    autor haniamrok

  • dodano: 18 października 2017 0:18

    Martynko
    Tak trzymać! Niby alkohol jest dla ludzi, ale i bez niego świat jest piękny :)

    autor haniamrok

  • dodano: 15 października 2017 12:20

    Ja tylko zrobiłam nalewki z kwiatów dzikiej róży i z kwiatów czarnego bzu! Nabierają smaku! :-))))
    Trochę nadrobiłąm zaległości u Cuebie, ale wszystkiego się nie da, niestety!
    Serdeczności podsyłam! :-))))

    autor fusilla

    blog: fusilla.blox.pl/html

  • dodano: 14 października 2017 14:06

    Widziałam takie krzewy z owocami, ale nie wiedziałam że to dereń - teraz już wiem;)
    Nalewka ma piękny kolor i smak pewnie wyśmienity:) Pozdrawiam Haniu

    autor Maria

    blog: jakajestesmario.blogspot.co.uk

  • dodano: 09 października 2017 21:27

    Nie pamiętam kiedy ostatnio piłam alkohol.. Bardzo rzadko mi się to zdarza. Po prostu nie przepadam! I mam tak samo jak Ty - posmakuję, popróbuję i starczy. :D
    Pozdrawiam cieplutko, M.

    autor Martynka

    blog: www.fonetyka-nie-gryzie.blog.pl

  • dodano: 09 października 2017 20:52

    Iwono
    Ja lubię robić nalewki (robię też wiśni), ale prawie ich nie piję. Może faktycznie na rozgrzewkę w słotny dzień? Muszę wypróbować :)

    autor haniamrok

  • dodano: 08 października 2017 4:27

    Taka naleweczka własnej roboty dobra na rozgrzewkę w jesienne lub zimowe dni i na poprawienie humory w ciągu całego roku. Trochę Ci ich zazdroszczę. Pozdrawiam.

    autor Iwona Zmyslona

    blog: Na karuzeli zycia

  • dodano: 05 października 2017 0:07

    Anno
    O dereniu cousa nie słyszałam (pewnie i nie widziałam). To zapewne krzyżówka i (lub) tzw. egzot. A u nas klimat kapryśny, delikatne rośliny z innych stref klimatycznych nie zawsze radzą sobie z naszą zimą. Ale trzeba być cierpliwym i mieć nadzieję. Nasz dereń też jest z nieco cieplejszych stron Europy, ale kwitnie co roku u mnie, tylko nie zawsze owocuje. Czy wykorzystałaś już kiedyś owoce swojego derenia? Ciekawe, jak smakują (bo ten "jadalny" nie jest zbyt smaczny na surowo).

    autor haniamrok

  • dodano: 04 października 2017 23:56

    Danusiu
    Twoje nalewki są wspaniałe, moi goście, którym daję spróbować naparsteczek (żeby nam jeszcze zostało) nie mogą się nachwalić :) Ja też tylko naparsteczek, bo faktycznie mi mocne, ale jakie dobre!! :)

    autor haniamrok

  • dodano: 04 października 2017 23:25

    Jotko
    Każdy ma zapewne swój sposób robienia nalewek. Ale jak będziesz miała okazję, to spróbuj (choćby liznąć):) ma ciekawy smak i aromat.

    autor haniamrok

  • dodano: 04 października 2017 10:04

    Mój dereń jadalny jeszcze mały, i nie ma niestety owoców. Mam za to piękny dereń cousa, ten też ma ciekawe i jadalne owoce, wyglądaja jak duże maliny albo małe liczi, i tez można zrobić nalewkę. I, niestety, w tym roku nie zakwitł. A ma takie zjawiskowo piękne kwiaty...

    autor Anna

    blog: http://annaciuchyidrobiazgi.blogspot.com

  • dodano: 03 października 2017 23:27

    Haniu ,to moje nalewki były niczym płomień☺☺☺ bo ja robię ze spirytusem na 47% .I daje dużo owocu by wydobyć smak i kolor::))Ja wiem ,że lubisz delikatne smaki...ale moja chyba nie zaszkodziłaJa w tym roku mniej robię ,dereniówki nigdy nie piłam.Pozdrawiam

    autor danka

    blog: epokalodowcowa.blogspot.com

  • dodano: 03 października 2017 19:56

    Moja znajoma też z derenia nalewki robi, ale nie próbowałam jeszcze, owoce piękne, taki krzew widziałam w parku, faktycznie kwitnie bardzo wcześnie...

    autor jotka

    blog: paniodbibliotekiblogspot.com

  • dodano: 03 października 2017 11:52

    Jadziu
    to jest w końcu dereń jadalny ;) Żal zmarnować :) Ściskam serdecznie!

    autor haniamrok

  • dodano: 03 października 2017 9:14

    To nawet z derenia coś robisz.
    Niesamowita z Ciebie dziewczyna.
    Wyrazy uznania.
    :-)

    autor Stokrotka

    blog: stokrotkastories.blog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  2 940 626  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2940626

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl