Bloog Wirtualna Polska
Są 1 273 402 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Paris, Paris....Paryż subiektywnie i folderowo

sobota, 28 października 2017 12:16
Skocz do komentarzy

Jest taki paryski walczyk, śpiewa go oczywiście Edith Piaf, w refrenie powtarza się osiem razy słowo "Paris". Nie znam francuskiego, nie wiem o czym jest piosenka, ale dojeżdżając do Paryża śpiewałam głośno i radośnie melodię bez słów i ten refren, na powitanie "stolicy świata". Nauczyłam się nawet francuskiego "rrr", żeby refren brzmiał po francusku ;)

Wiele miast można nazwać "stolicami świata", to moja "stolica świata". Zobaczyłam Paryż pierwszy raz 25 lat temu, gdy po okresie zamkniętych, w latach 80-tych, granic Polacy mogli zacząć poznawać świat. Wcześniej byłam tylko raz na tzw. Zachodzie, zachłysnęłam się Rzymem, świeżo po nauce włoskiego, w podróży poślubnej, wszystko było, jak bajka, lekko nierzeczywiste.

Paryż zwiedzałam sama, z planem i przewodnikiem w ręce, bez znajomości języka. Miasto - wyzwanie. Poradziłam sobie, miałam dużo radości z takiego poznawania miasta. Później byłam jeszcze raz w Paryżu z pierwszym chórem, tylko jeden dzień, ale przypomniałam sobie różne popularne miejsca.

Tym razem chciałam pokazać Paryż Mojemu, nie wyrażał wcześniej entuzjazmu, żeby pojechać  specjalnie do Paryża. Zaakceptował opcję zobaczenia Paryża "po drodze" do Polski. Mieliśmy 2 noclegi w Paryżu, ale tylko jeden dzień na zwiedzanie, cały i długi, ale tylko jeden. Musiałam zorganizować "japońskie" zwiedzanie miasta: podjechać, zobaczyć, zrobić zdjęcia i jechać dalej. Taki Paryż w pigułce, z największymi "hitami" . Ale zaczęliśmy bardzo kulturalnie, od Muzeum d'Orsay. To muzeum sztuki od drugiej połowy XIX w, do lat 20-tych XX w. Mój uwielbia Impresjonistów i bardzo chciałam mu ich pokazać. Nasz pobyt wypadł w niedzielę, więc turystów były wszędzie tłumy. Do muzeum kolejka była krótka, bilety do zniesienia (12 euro od osoby), a zbiory niesamowite, no i sam budynek bardzo ciekawy. To były dworzec kolejowy, piękny budynek z XIX wieku, kiedy dworce wyglądały, jak pałace.

Paryż 2017 146.jpg 

Sekwana dodaje uroku.

 

Paryż 2017 149.jpg

   

Prześliczny, oryginalny zegar dworcowy.  

Paryż 2017 156.jpg

 

Na parterze, w byłej hali dworcowej ekspozycja rzeźb. 

Na balkonie są sale z obrazami Van Gogha i Gauguine'a (ach ten francuski).

Impresjoniści są prezentowani na IV pietrze.

Paryż 2017 158.jpg

 

Od tego "Śniadania na trawie" Eduarda Maneta zaczął się Impresjonizm.

Z ostatniego pietra Muzeum rozciaga sie przepiękny widok na północny Paryż z bielejącą w oddali bazyliką Sacre-Coeur.

Paryż 2017 161.jpg

 

Paryż 2017 163.jpg

 

Tu widok na ciekawe balkony Musee d'Orsay i Luwr po drugiej stronie Sekwany. Luwr widzieliśmy tylko z zewnątrz, sławnej piramidy szklanej nie sfotografowałam, akurat była po wschodniej stronie, pod słońce.

Muzeum wycieńczyło mnie zupełnie niezrozumiale. Miałam wrażenie, że zasnę na stojąco. A przecież jeszcze cały Paryż na nas czekał. Musiałam się wzmocnić. Dobra kawa i paryski naleśnik z kremem z jadalnych kasztanów postawił mnie na nogi, byłam gotowa do dalszego zwiedzania. Z muzeum przeszliśmy kładką  dla pieszych przez Sekwanę i przez ogrody Tuileries doszliśmy do Placu Zgody ( Concorde). Na środku placu znajduje się starożytny egipski obelisk z Luksoru (23 m wysokości)), dar egipskiego kedywa dla króla Ludwika Filipa (1831r). 

Paryż 2017 171.jpg

 

Z Placu Zgody przeszliśmy Polami Elizejskimi do stacji metra przy Grand Palais ( to ważne centrum wystawiennicze). Stamtąd pojechaliśmy do La Defense - futurystycznej, nowoczesnej dzielnicy Paryża.

Paryż 2017 172.jpg

 

La Defense, to właściwie miasto - satelita Paryża. Tylko tu są wieżowce, w centrum miasta nie stawia się budynków wyższych niż 5 pieter (jedyny wieżowiec to Wieża Montparnasse). Mimo upływu lat (podobnie wyglądała 25 lat temu) nadal sprawia wrażenie dzielnicy z przyszłości, z innego wymiaru czasu.

 

Paryż 2017 178.jpg 

To sławny Wielki Łuk  (Grande Arche), który jest  de facto budynkiem. Przeczytałam, że mieści się w nim Fundacja Praw Człowieka. Ten Łuk stoi na osi Luwr - Łuk Triumfalny - La Defense. Został oddany do użytku w 1989 roku.

 

Paryż 2017 188.jpg

Widzicie? To widok z La Defense na Łuk Triumfalny na Placu Gwiazdy.

 

Paryż 2017 190.jpg 

Tu wszystkie budynki są ze szkła i stali. Jeden z wieżowców odbity w drugim :)

 

Z La Defense podjechaliśmy metrem na Plac Gwiazdy (l'Etoile) czyli plac De Gaule. Rozejrzeliśmy się, zrobiliśmy zdjęcia  i pojechaliśmy dalej.

 

Paryż 2017 197.jpg

 

Łuk Triumfalny, na cześć Napoleona, nawiązujący architekturą do budowli rzymskich. Pod Łukiem Grób Nieznanego Żołnierza. Na Łuk można wejść i podziwiać stamtąd panoramę Paryża (za 8 Euro) . 

My pojechaliśmy do Pałacu de Chaillot . Z jego tarasów rozpościera się wspaniały widok na Pole Marsowe - park  i na stojącą w nim Wieżę Eiffla.

ParyĹź 2017 208.jpg

Z tych tarasów nie można przejść bezpośrednio pod wieżę, bo poniżej płynie Sekwana, której z tarasów nie widać. Na dalekim planie złoci się kopuła Kościoła Inwalidów.

Naszym kolejnym celem była wyspa Cite na Sekwanie, najstarsza dzielnica Paryża, Dzielnica I ( my mieszkaliśmy w Dzielnicy XIX). 

Najlepiej rozpoznawalną budowlą tej dzielnicy jest Katedra Notre Dame. Na wyspie znajdują się też pozostałości pierwszego gotyckiego pałacu królów francuskich, do naszych czasów zachował się Pałac Sprawiedliwości, Conciergerie (od wieków średnich - więzienie), a na dziedzińcu gotycka kaplica pałacowa - Święta Kaplica. Widzieliśmy te budynki tylko z zewnątrz - kolejka zwiedzających była przeogromna. Z Conciergerie wieziono na szafot przeciwników rewolucji francuskiej, a potem także jej ideologów m.in Dantona i Robespierre'a. A szafot był ustawiony na Placu Zgody.

Paryż 2017 209.jpg

 

Widok z mostu Pont Neuf na Cite. Pont Neuf - nowy most, jest pierwszym i najstarszym mostem Paryża, powstał w 1604 r.

 

Paryż 2017 212.jpg

 

Notre Dame w popołudniowym świetle.

To był ostatni punkt zwiedzania. Zmierzch nadchodził, sił zaczęło brakować i do hotelu było daleko. Mieszkaliśmy w Ibisie, z dala od centrum (za to z bezpłatnym parkingiem). Przed nami było 400 km do kolejnego noclegu i następnego zwiedzania. Tyle udało mi się pokazać Mojemu. Może da się namówić na drugi raz? Tyle jeszcze ważnych i ładnych miejsc nie zdążyłam mu pokazać. 

W centru Paryża spotykaliśmy ludzi ze wszystkich stron świata, wszystkich ras i kolorów, turystów i "tubylców". To samo w metrze. A do hotelu jechaliśmy jeszcze autobusem spod stacji metra. I tu przeżyłam coś na kształt zaskoczenia. Weszliśmy do autobusu, pokazaliśmy bilet całodniowy, kierowca - Afro-Francuz (żeby było poprawnie politycznie). To norma. Ale w autobusie byliśmy jedynymi Białymi. Nie jestem rasistką, ale poczułam się trochę dziwnie, gdy oczy wszystkich pasażerów spoczęły na mnie. A może tylko tak mi się zdawało...?

Po drodze do domu zobaczyłam jeszcze miasto Luksemburg i Trewir (Trier). Przy okazji Wam o nich napiszę. 

P.s.

Niektóre fakty, daty i nazwy, nazwiska z historycznego mojego pierwszego przewodnika : "Paryż. Przewodnik turystyczny" Ossolineum 1992.  

 

Podziel się
oceń
0
0

Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 31 października 2017 18:58

    Notario
    Dziękuję. Widok był niecodzienny, musiałam to uwiecznić ;)

    autor haniamrok

  • dodano: 30 października 2017 21:44

    Pięknie opisałaś, lepiej niż przewodniki zachęcasz, a zdjęcie odbitego wieżowca na jakiś konkurs fotograficzny się nadaje.

    autor notaria

    blog: http://czytacnieczytac.bloog.pl/

  • dodano: 30 października 2017 20:00

    Stokrotko
    To masz tak, jak ja. Ja też bym mogła do Paryża na okrągło. Nawet nie specjalnie ciągnęłam mojego A. do Paryża, bo to trochę naddatek drogi do domu. Ale przyjął propozycję nadzwyczaj prędko. Jednak Paryż ma moc przyciągania. Nie myślałam, że go jeszcze zobaczę :) Nigdy nic nie wiadomo...:)

    autor haniamrok

    blog: wasylissa.bloog.pl

  • dodano: 30 października 2017 17:33

    Danusiu
    Czy róża może być przereklamowana? Tak samo z Paryżem. Jest jak róża. Oczarowuje, jeśli chce się być oczarowanym. Jeśli ktoś skupia się tylko na "kolcach", to nie dostrzega istoty, duszy miasta. I ta Twoja siostrzenica zapewne nie tam chodziła, gdzie Paryż ma najwięcej uroku. Paryż, to Paryż i ja zdania nie zmienię - to piękna róża wśród miast Europy. :) I mam porównanie i doświadczenie, więc możesz mi wierzyć :)

    autor haniamrok

  • dodano: 30 października 2017 12:04

    Maseczko
    Witaj w domu!
    Cieszę się, że mamy podobne odczucia, co do Paryża. Ja ostatnio mniej gonię, a więcej odpoczywam na wyjeździe. Nadal jednak cieszy mnie świat. Mam nadzieję, że podróże dają pożywkę mojemu mózgowi i opóźnią starość.

    autor haniamrok

  • dodano: 30 października 2017 6:13

    Aż mnie zatrzęsło z zazdrości.
    Bo chociaż w Paryżu byłam dwa razy /w 2000 i 1997/ to mogłabym tam jeżdzić na okrągło.
    Kochana jesteś Haniu że tak pięknie i plastycznie opisałaś i pokazałaś Paryż i zabrałaś mnie znowu do niego w ten obrzydliwy poniedziałek.
    Serdeczności

    autor Stokrotka

    blog: stokrotkastories.blog.pl

  • dodano: 29 października 2017 19:34

    Haniu ,no pięknie !!Mniej zmęczona ,pochodziłam z Wami::))) Mojej siostry córa była dwa razy w Paryżu i była zaskoczona reklamą ,że to Perełka Europy...każdy tak mówi Paryż..Paryż...a ona zobaczyła tłumy ludzi ,przy wieży A .było sporo śmieci,butelki,puszki i rożne papierki.Stwierdziła ,że są piękniejsze miasta,czyściejsze .Fakt ,że jest kilka miejsc ciekawych .Ale chyba Paryż jest przereklamowany.Słyszałam to od nie jednej osoby ..Ja osobiście nie byłam.Pozdrawiam Haniu.A ta bazylika jest bardzo piękna z daleka ☺

    autor danka

    blog: meszek.blogspot.com

  • dodano: 29 października 2017 13:48

    Paryż to tak naprawdę jedyne miasto w Europie, które warto poznać. No, może jeszcze Rzym. Mam do stolicy Francji ogromny sentyment, ale jakoś ostatnimi czasy gna mnie (mąż) w innym kierunku.
    Jestem z tych, co to nie lubią ruszać się z miejsca. Nie widzę sensu w gnaniu na drugi koniec świata, żeby zobaczyć coś, co jest dostępne dzięki filmom, Internetowi. Nie wzrusza mnie ani nie ekscytuje fakt zobaczenia czegoś bezpośrednio.
    Jutro nareszcie wracam do Polski!!!
    Pozdrawiam!

    autor maskakropka2

  • dodano: 29 października 2017 11:44

    Wietrzyku
    Dziękuję:)

    autor haniamrok

  • dodano: 29 października 2017 8:15

    Zdjęcie wieżowca odbitego w drugim jak w lustrze - przepiękne :)

    autor Wietrzyk

    blog: wietrzykwogrodzie.blogspot.com

  • dodano: 28 października 2017 20:50

    Jotko
    Wybierz się koniecznie, teraz to łatwiejsze niż przejazd na drugi koniec Polski. A wrażenia silniejsze :) Ja też nie wiem, czemu niektórych ludzi nie interesuje świat, ale to często ludzie, których nic wokół nie interesuje. A może obawiają się, że zmiana otoczenia jest dla nich za trudna, że nie poradzą sobie.

    autor haniamrok

  • dodano: 28 października 2017 14:47

    Przecudna wycieczka, moje marzenie do zrealizowania. Zdjęcie odbicia jednego budynku w drugim konkursowe :-)
    Dziwią mnie zawsze ludzie, którzy nie lubią zwiedzać, a znam takich...

    autor jotka

    blog: paniodbibliotekiblogspot.com

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  2 955 688  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2955688

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl