Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 278 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Trochę różności

niedziela, 07 stycznia 2018 15:39
Skocz do komentarzy

Okres świąteczny za nami. Choinki teraz stoją w domach i na placach o wiele dłużej niż dawniej, kiedy to ubierało się choinkę w wigilijny poranek, a rozbierało w Trzech Króli (bo i tak już bardzo się sypała). Teraz dowolność. I dobrze.

W tym roku mieliśmy (i jeszcze mamy) choinkę własnej hodowli. Od kilku lat korzystamy z różnych "choinek" z naszego i taty ogrodu. Tato współpracując z nadleśnictwami miał do dyspozycji dziesiątki sadzonek świerków. A że nie wszystkie wykorzystał do doświadczeń, to je sadził (my też, mamy dzięki tacie długi i solidny żywopłot świerkowy, na wzór żywopłotów szwajcarskich). Oprócz świerków bywały tam też sadzonki jodeł, a nawet daglezji. Trochę trwało, a z malutkich sadzonek wyrosły zgrabne świąteczne drzewka. I tak sukcesywnie korzystaliśmy z tych wolnorosnących (czyli tych pojedynczych, nie żywopłotowych) na kolejne Święta. Niektóre drzewa rosły dalej w górę przez lata. W końcu zaczęliśmy im ścinać czubki z kilkoma gałęziami w charakterze choinki. Minęło znów trochę czasu i te większe drzewa pozbawione czubków - przewodników zaczęły prostować boczne gałęzie przekształcając je w przewodniki, czasem pojedyncze, czasem mnogie. W tym roku na naszą domową choinkę wykorzystaliśmy jeden (najokazalszy) z kilku konarów, nowych przewodników starej, wysokiej jodły (drugi, mniejszy wziął syn). W skupie może by ta choinka była przeceniona - krzywy pień, niesymetryczne gałęzie, ale w domku, ubrana w ozdoby, światełka i lametę "robi' za najprawdziwsza choinkę. I nie osypuje się tak jak zwykły świerk.   

 

DSCN2977.JPG 

 

A teraz jeszcze kilka zdjęć z Madery (specjalnie dla Ariadny). 

Grudzień, to pewnie nie jest najlepszy czas dla Madery, ale +20 st. (nawet +17 st), to i tak o wiele milej niż +5 u nas. I tam nawet rozpylona wilgoć w powietrzu i nawet silny wiatr, nadal ciepły, nie przeszkadzają. To dla mnie znacznie lepsze, niż upalne słońce i spiekota lata. Trochę szkoda pięknego oceanu, z którego nie można skorzystać (w wodzie o temp. +19 st. ja się nie zanurzam, za zimno), ale plaże są dość surowe, czasem to tylko zejście z metalowych pomostów do wody.

 

DSCN2931[1].JPG   

Ale w końcu to grudzień. Okolice St,Vicente, po północnej stronie wyspy.

 

DSCN2894[1].JPG

 

A tu naturalne baseny z płytką wodą, nagrzana nawet w grudniu. Porto. Moniz na najdalszym północno-zachodnim krańcu wyspy (w tej miejscowości znajduje się Akwarium Madery).

DSCN2901[1].JPG

 

Tu jedna z niezliczonych kotlin, dzielących górskie pasma, wypełniające szczelnie Maderę. Wyobrażam sobie, że oświetlone czerwcowym słońcem mogą zachwycać. Mnie droga pod górę stromymi serpentynami i takaż podróż w dół przyprawiała o zawrót głowy. Z boku zdjęcia widać bananowiec i drzewo avocado. Banany zaczynały dojrzewać, a avocado były w pełni dojrzałości (bardzo lubię i były to najtańsze owoce na Maderze - banany i avocado).

 

DSCN2906[1].JPG 

Tu widać dojrzałe owoce wyraźniej, rosną sobie dziko przy szosie :)

 

20171212_124930.jpg

 

A to przydrożny stragan z miejscowymi owocami, skrzynki wyładowane z "busa", ustawione na murku (kierowca siedzi w aucie). Myślę, że pomidory i ogóry u góry zdjęcia rozpoznajecie. W dolnym rzędzie kolorowe mango, a te " kartofle", to miejscowe kiwi, a obok, jak ogóreczki, to gatunek maracui, czyli passiflory, a po polsku męczennicy jadalnej, tzw. bananowej, w górnym rządku inne odmiany passiflory (pochodzącej z Ameryki Środkowej i Południowej). 

 

20171212_155529.jpg

 

A tu już handel na wskroś profesjonalny: artystyczne wręcz stoiska na starym bazarze w Funchal. Można tu dostać wszystko do jedzenia, co się uprawia, hoduje i łowi (wielka hala rybna) na Maderze i w wodach ją otaczających. Uczta dla oczu i nosa. Ale kupować nie warto - obdzierają naiwnych turystów ze skóry. Ale można popróbować, sprzedawcy sami proponują degustację rarytasów :)

Sama skusiłam się na jedną męczennicę, tzw. cytrynową, za 3 Euro !! Owszem, smaczna, ale to raptem trochę galaretkowatych pestek w twardej i niejadalnej skorupce (można długo przechowywać).  Potem, na tym przydrożnym bazarze, za 3 euro kupiłam 3 podobne, ale o innym smaku owoce.

DSCN2981[1].JPG

 

A tu maracuja w środku. Ta męczennica mnie też trochę zwykle męczyła, mój żołądek, a zwłaszcza jelita nie reagowały na nią dobrze;(

Na zakończenie jeszcze piękne kwiaty i piękne widoki, bo to bogactwo Madery.

 

20171210_141839.jpg

 

Bujne bugenwilie w rybackim miasteczku Camara de Lobos.

 

20171212_095237 (1).jpg

 

Funchal z okna naszego pokoju, po porannym deszczyku :)

Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 08 stycznia 2018 18:31

    Anno
    na Maderze grudzień, to jednak czas przerwy dla roślin, ale na szczęście jeszcze trochę tych kwiatów się ostało. Najwspanialsze bugenwilie widziałam w końcu maja na Sardynii, pokazywałam je we wpisach o Sardynii, niezapomniane :)
    Mojej choinki też nie rozbieram jeszcze ...z lenistwa;)

    autor haniamrok

  • dodano: 08 stycznia 2018 18:22

    Stokrotko
    I ja dziękuję pięknie. U mnie też choinka jeszcze stoi, nie będę jej ruszać, to może jeszcze jakiś czas wytrzyma z igiełkami ;)

    autor haniamrok

  • dodano: 08 stycznia 2018 17:45

    Bożenko
    Ja też byłam bardzo rada, że nie wycięliśmy drzewka.A jodła była już bardzo wysoka, dobrze jej zrobi skrócenie to był ostatni moment na przycięcie gospodarcze, dłuższej drabiny nie mamy;)

    autor haniamrok

    blog: wasylissa.bloog.pl

  • dodano: 08 stycznia 2018 16:32

    Bardzo lubię bugenwille,są takie piękne. I nieodmiennie zachwycają mnie stragany wszelakiej maści.
    A choinka? Jeszcze stoi...

    autor Anna

    blog: http://annaciuchyidrobiazgi.blogspot.com

  • dodano: 08 stycznia 2018 16:26

    Martynko
    Konar, to po prostu gałąź.
    Cieszę się, że zdjęcia Madery trochę Cię rozgrzały :) Zdjęcia z lata byłyby zapewne jeszcze gorętsze, ale unikam upałów, no i ceny teraz też były niższe.

    autor haniamrok

  • dodano: 08 stycznia 2018 6:22

    U mnie choinka co roku stoi do 2 lutego.

    A Tobie własnoręcznie wyhodowanej choinki bardzo zazdroszczę.

    I ja tez dziękuję za zdjęcia z Madery.

    Wszystkiego dobrego Haniu.

    autor Stokrotka

    blog: stokrotkastories.blog.pl

  • dodano: 07 stycznia 2018 23:59

    Jotko
    Cieszę się, że mogę mieć swoje choinki. I jeszcze bardziej, że one nadal rosną, że tylko trochę je skróciłam. Za kilka lat będą znów na choinkę.
    Na Maderze piłam likier pomarańczowy, mocny, dla mnie za mocny, a na Sardynii zielony likier zwany Myrtho, bardzo smaczny, ziołowy, nie palił gardła :)

    autor haniamrok

  • dodano: 07 stycznia 2018 22:01

    Podoba mi się Twoje drzewko ,bo na tak długich pędach swobodnie mogą zwisać i prezentować się ozdoby.. Najważniejsze (dla mnie!) że drzewko - matka się ostała i nadal rośnie ozdabiając Twój ogród i oczyszczając powietrze.. A więc same pozytywy! Zdjęcia z Madery jak zawsze fajne! Ale jednak to nie dla mnie miejsce na wycieczki.. Muszę mieć płasko
    Serdeczności Hanus!

    autor benka

  • dodano: 07 stycznia 2018 21:51

    W końcu wiem jak wygląda konar i czym jest! Dziękuję. :)
    Madera przepiękna - aż cieplej mi się zrobiło! Właśnie wróciłam do mieszkania studenckiego po dwutygodniowej przerwie więc takie ciepło (dopiero odpalam grzejniki) mi się bardzo przyda!
    Marakui (jeżeli dobrze napisałam!) nigdy nie próbowałam.. Miałam za to szansę spróbować karamboli - smakowała troszkę jak żółta papryka. :D
    Ślę mnóstwo dobroci na Nowy Rok! :)
    M.

    autor Martynka

    blog: https://angielskizm.blog/

  • dodano: 07 stycznia 2018 19:56

    Ariadno
    W czerwcu bedzie tam na pewno rajski ogród. Z radością przeczytam relację.

    autor haniamrok

  • dodano: 07 stycznia 2018 19:29

    Mieć choinkę z własnej hodowli to nietypowe ;-) Wczoraj w gościnie piłam likier ananasowy z Madery, ciekawy smak:-)

    autor jotka

    blog: paniodbibliotekiblogspot.com

  • dodano: 07 stycznia 2018 18:51

    Nie wiem, czy wiesz, ale wyciąg z passiflory znajduje się w preparatach o działaniu uspokajającym i ułatwiającym zaśnięcie
    Za kolejną relację z Madery serdecznie dziękuję . Odwdzięczę się tym samy, ale dopiero w czerwcu

    autor ariadna

    blog: www.ariadnapisze.blogspot.com

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

środa, 24 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  3 005 582  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 3005582

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

RTV-AGD