Bloog Wirtualna Polska
Są 1 269 874 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Nic szczególnego

sobota, 26 stycznia 2013 19:58

Trudno, zjadło mi wpis, niedługi. Ale nie zmusi mnie nikt, żebym pisała w Wordzie, tylko dlatego, że na tym blogu są jakieś głupawe zabezpieczenia . I z jakichś niepojętych powodów, gdy naciskam przycisk "publikuj" pojawia sie strona "zaloguj się" (może ktoś wie, co robię nie tak?).

 A ja chciałam tylko dać znać, że żyję. Ale internetowo jest to kiepskie życie, bo nie mam swojego netbooka (zawirusował się dokumentnie i nie otwiera się strona startowa). W związku z tym jestem aktywniejsza w realu (jeśli aktywnością można nazwać wielogodzinne czytanie książek). Dziś postanowiłam zrobić przyjemność sobie i rodzince , i jako, że jeszcze mamy karnawał (pretekst - zachęta)  zrobiłam pączki. Jest z tym trochę zachodu, bo to trwa, garowanie drożdży wyrabianie ciasta, czekanie aż wyrośnie, lepienie pączków, czekanie aż wyrosną, smażenie partiami. Ze dwie godziny mi ta zabawa zajęła. W międzyczasie wstawiłam do pieca pieczeń i nie musiałam się już kłopotać mięsem na obiad. Po usmażeniu pączków syn wymyslił, że można zrobić frytki na pozostałym tłuszczu.  Czy ktoś robi jeszcze frytki w domu z surowych ziemniaków? Syn obrał chyba z kilo pyrek i zostawił je do "obróbki". Bez przyjemności, niepewna efektu, pokroiłam je w talarki, zblanszowałam (improwizowałam, bo nie bardzo wiedziałam, jak zrobić te frytki), potem wstępnie podsmażyłam, a przed podaniem na stół dosmażyłam. Rewelacyjne nie były, ale przynajmniej usmażone. Ale zachodu z nimi więcej było, niż pożytku, zdaje mi się. No i stałam kolejną godzinę przy piecu.

Przepisu na pączki nie podaję, za dużo pisania. Powiem tylko, że dostałam go od @Fusilli chyba 6 lat temu. Musicie mi uwierzyć na słowo, że pączki są niezwykle smaczne i długo zachowują świeżość. Gdybym jeszcze miała zmysł artystyczny, to może byłyby nawet wizualnie ładne. Ale i tak narobię wam smaku;-). Smacznego!

 

A tu zima na moim "polu".


Podziel się
oceń
29
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

O koncercie

środa, 16 stycznia 2013 23:27

Niedzielny koncert "Medycy dzieciom" , w którym brałam udział jako chórzystka, odbywał sie w Centrum Kongresowym Uniwersytetu Medycznego (pod auspicjami tegoż, jak również Wielkopolskiej Izby Lekarskiej). Występowaliśmy w szczytnym celu, dla WOŚP. Od początku "grania', od 21 lat WOŚP hojnie wspomaga polską służbę zdrowia, szczególnie oddziały noworodkowe, dziecięce, o czym  z sercem opowiadali wybitni lekarze, profesorowie poznańskiej uczelni. Neonatolog prof. Gadzinowski zrobił takie porównanie: do czasów WOŚP i jej darów sprzęt na oddziałach neonatologii był jak trabant, dość przestarzały i zawodny, po otrzymaniu najnowocześniejszego sprzętu od WOŚP neonatolodzy "przesiedli się " do Leksusa. Mogli pomagać i leczyć najmniejsze dzieci na światowym poziomie , skutecznie (ok. 5 tysięcy dzieci rocznie , korzystajacych z pomocy w Poznaniu). Lekarze nie kryli swej wdzięczności dla inicjatyw Jurka Owśiaka. Mówiono także o badaniach przesiewowych słuchu noworodków. Dzieki aparaturze "od Owsiaka" można skutecznie rozpoczynać rehabilitację słuchu u dzieci nawet przed pierwszym rokiem życia, co pozwala maluchom na normalny rozwój, bez barier (wcześniej do specjalistów trafiały dzieci 3-letnie i starsze). Na sali z całą pewnością większą część widowni stanowili lekarze i ich rodziny. "Moi" też nie zawiedli i przybyli licznie.  

Koncert nie był  jakimś szczególnym wydarzeniem muzycznym. A to głównie ze względu na salę, która absolutnie nie nadaje się do wykonywania muzyki. Akustyka jest po prostu fatalna. Bez mikrofonów pewnie w ogóle nie byłoby nas na widowni słychać. Mieliśmy kłopot, żeby słyszeć akompaniament fortepianowy, a ja, śpiewając w altach zupełnie nie słyszałam sopranów, a z basów tylko kolegę tuż obok mnie stojącego. Śpiewaliśmy temat z filmu "Amistad" :Dry Your Tears Afrika, amerykańską kolędę "Away in a manger", motet barokowy na Boże Narodzenie Bartłomieja Pękiela "Magnum Nomen Domini" i współczesny utwór Józefa Świdra "Jubilate Deo'. Na You Tube pojawił się filmik z występu, ale na nim z kolei zupełnie nie słychać męskich głosów (bo stali na środku i mikrofony ich nie złapały). Takie śpiewanie, to mała radość. I nie ma się czym chwalić. Potem wystąpił farmakolog prof. Przemysław Mikołajczak, także pianista - jazzman, z kilkoma jazzowymi opracowaniami tematów Krzysztofa Komedy i z własnymi utworami . Występowała także orkiestra lekarzy "Operacja Muzyka" i ich było słychać nieźle. Grali tematy muzyczne z filmów Komedy (absolwenta poznańskiej Akademii Medycznej) i tanga,  filmowe. Odbyła się też licytacja prac malarskich poznańskich lekarzy i licytacja płaskorzeźby "Ostatnia Wieczerza", wykonanej przez wychowanków Zakładu Poprawczego (w lipowym drewnie, śliczne było), którzy byli także wolontariuszami WOŚP i zbierali grzecznie do puszek, rozdając z uśmiechami serduszka. Z aukcji zebrano 4,5 tys. złotych. W końcu "dla siebie" licytowano, na lepszy, nowy sprzęt do swojej pracy, dla nas zbierali, dla dobra dzieci. A wszystko w atmosferze wzajemngo zrozumienia i życzliwości. Bardzo "ciepła" impreza. Postanowiono, że będzie cykliczna, coroczna. I dobrze, ale śpiewać tam się nie da.

 No, a dziś na próbę nie poszłam. Nie do spiewania mi było. Ale to już inna sprawa.


Podziel się
oceń
26
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Po koncercie

poniedziałek, 14 stycznia 2013 0:46

Kochani, już po koncercie:-) To był fajny koncert i atmosfera była niezwykła. Ale opiszę wszystko w środę, bo jadę rano na 2 dni do Krakowa i chyba nie będę miała internetu. A więc do 'następnego".


Podziel się
oceń
21
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zapraszam !

poniedziałek, 07 stycznia 2013 20:26

To będzie mój pierwszy publiczny koncert z chórem w moim mieście!

Serdecznie wszystkich zapraszam!


Podziel się
oceń
21
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  2 939 917  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2939917

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl