Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 240 048 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Po koncertach

wtorek, 27 stycznia 2015 15:21

Była to już druga odsłona cyklu "Recepta na Boże Narodzenie". W zeszłym roku śpiewaliśmy w Poznaniu i Trzemesznie. Jeśli ktoś zechce cofnąć się o rok , znajdzie wpis i utwory z zeszłego roku. W tym roku śpiewaliśmy 5 koncertów: 2 w poznańskich kościołach, jeden w kolegiacie w Kórniku i 2 w Lesznie. Do Leszna jechaliśmy na zaproszenie miejscowego oddziału Wielkopolskiej Izby Lekarskiej i parafii Św. Józefa. Dla Izby Lekarskiej i wszystkich chętnych (wstęp wolny) śpiewaliśmy w pięknie wyremontowanej byłej synagodze leszczyńskiej, obecnie Galerii Sztuki - oddziale Muzeum Okręgowego. Świetna akustyka, nastrój święta, dobrze się nam śpiewało.

DSCN0445.JPG

 

Taki ładny program (w formie recepty) wydrukowano na nasz leszczyński koncert.

A poniżej utwory, które wykonywaliśmy .

DSCN0444.JPG

Wśród tych utworów są jedynie 4 polskie kolędy i pastorałki. Jezus Malusieńki jest w dość awangardowej aranżacji. Nie bardzo mi ta wersja przypadła do gustu, jestem tradycjonalistką, ale też śpiewając w altach nie bardzo słyszę całość. Gdy odsłuchałam utwór z naszego nagrania, to nawet niczego sobie, jest to nadal ta kolęda. Pozostałe utwory , to w założeniu utwory śpiewane w świecie  z okazji Bożego Narodzenia (bardzo stare Veni Emanuel, czy Adeste Fideles czyli anglosaskie "O Come All Ye Faithful"). Jest tu ukraiński Szczedryk, śpiewany na Boże Narodzenie,  melodia popularna także w USA , słyszałam ją z angielskimi słowami, ale jest absolutnie świecka, kolędą bym jej nie nazwała, może pastorałką. Utwór Poulencka "Pasterze coście widzieli, powiedzcie", to zapewne kolęda koncertowa, raczej nikt jej nie śpiewa gromadnie, zbyt trudna. Magnum Nomen , to motet polskiego barokowego kompozytora Bartłomieja Pękiela, taka łacińska kolęda dworska, skomponowana dla króla Władysława IV. Słyszałam głosy znajomych po naszych koncertach dla "szerokiej publiczności" w kościołach :" i żadnej polskiej kolędy dla ludzi". I zgadzam się z tym. Przecież zostając po mszy na koncercie "Pieśni na Boże Narodzenie"  zwykli ludzie mają prawo oczekiwać, że usłyszą znane, lubiane kolędy w dobrym wykonaniu, a nie tylko artystyczne cuda niewidy, których zupełnie nie znają. Przecież zwykle najbardziej nam się podobają te melodie, które już znamy.  No, ale nasza miła pani dyrygent jest jeszcze bardzo młoda, bardzo ambitna i idealistyczna. To ludzie mają wspiąć się na wyższy poziom, nie odwrotnie. Może racja? Najwyżej za rok nie przyjdą. Przyjdą inni, tych "dokształcimy".

 

https://www.youtube.com/watch?v=YVfiGkRnMNU&feature=youtu.be

To piosenka (ponoć) z repertuaru Justyny Steczkowskiej  opracowana na chór i zadedykowana naszemu chórowi, i  naszej pani dyrygent. Niespodzianka dla słuchaczy.

 
A to moja ulubiona pieśń  a liturgii prawosławnej :Bogorodice Dievo radujsia
 
 

Na razie są tylko dwa tegoroczne nagrania. Mam  jeszcze parę nagrań audio, ale  nie umiem wstawić.   

P.s. pod kategorią "chór" z dnia 15 stycznia 2014 , we wpisie "Posłuchajcie" są 2 utwory, które śpiewaliśmy też w tym roku, "Zdrowaś Bądź Maryja" (opr.H.M.Góreckiego) i wspomniany Szczedryk. :)


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Golub-Dobrzyń

piątek, 09 stycznia 2015 1:14

Całkiem niespodziewanie miałam okazję być wczoraj w nieznanym mi wcześniej Golubiu-Dobrzyniu. Jadąc z Brodnicy w stronę Torunia Mój zauważył drogowskaz do Golubia-Dobrzynia ze wskazówką krajoznawczą, zachęcającą do odwiedzenia golubskiego Zamku. Słyszeliśmy o turniejach rycerskich, które odbywają się w owym zamku. Mnie nie trzeba namawiać do zobaczenia nowego, szczególnie zabytkowego miejsca. Zwłaszcza, ze od drogi krajowej nr 15 to tylko 8km. Golub-Dobrzyń, to bardzo ciekawe miasto. Od przeszło sześćdziesięciu lat, to jedno miasto, jeden ośrodek administracyjny. Podobnie, jak Bielsko-Biała, Golub i Dobrzyń, dwa miasta wyrosły po dwóch stronach rzeki. I po wiekach podziałów most na rzece Drwęcy nie dzieli, a łączy. Golub jest  szacownym staruszkiem, powstałym już w XIII w. Golubski zamek został zbudowany przez Krzyżaków w XIII/XIV w. Przechodził różne koleje losu, należał do Zakonu, przechodził we władanie Polski, wracał do Krzyżaków, a w XVI w. stał się własnością Anny Wazówny, siostry Zygmunta III Wazy. To właśnie ta księżniczka przebudowała Zamek w stylu renesansu i w takiej formie dotarł do naszych czasów. W Zamku jest muzeum, które zwiedza się z przewodnikiem (dużo ciekawych informacji o zamku i historii miasta), a także hotel. W lecie na błoniu przed Zamkiem odbywają się międzynarodowe turnieje rycerskie, a zimą wspaniałe bale karnawałowe, w byłej kaplicy zamkowej, która straciła swą religijna funkcję za czasów rozbiorów. Miasto Golub ma średniowieczny układ ulic, z centralnym Rynkiem. Z dawnych czasów zachowały się spore fragmenty średniowiecznych murów miejskich, a także gotycki kościół parafialny pw.Św.Katarzyny. Golub jest obecnie dzielnicą miasta Golubia-Dobrzynia i liczy niecałe 2 tys. mieszkańców. Leży na historycznej Ziemi Chełmińskiej. Dobrzyń jest znacznie młodszy od Golubia, powstał w XVII wieku, jest też znacznie większy, liczy obecnie przeszło 11 tys, mieszkańców. Dobrzyń leży na historycznej Ziemi Dobrzyńskiej. A przedziela te dwie krainy historyczne niewielka, acz malownicza rzeka Drwęca. Rzeka była granicą miedzy Prusami (Golub), a Królestwem Polskim (Dobrzyń).  Po I Wojnie Światowej oba miasta znalazły się w Polsce, ale w różnych powiatach. Przeczytałam, że w czasie II Wojny mieszkańcy Golubia zostali niejako odgórnie przypisani do volkslisty. Mieszkańcy miasta pochodzenia żydowskiego w liczbie 200 zostali  zabici. Natomiast Dobrzyń został prawie wyludniony, bo 85 % mieszkańców stanowili Żydzi, których okupant eksterminował (tego dowiedziałam sie z Wikipedii). W Dobrzyniu, czyli za mostem byłam tylko chwilkę, żeby zrobić zdjęcie Zamku, na drugim , wysokim brzegu Drwęcy. Po golubskim Starym Mieście przeszłam się spacerkiem . Sympatyczne, takie z klimatem. A Zamek golubski wart zwiedzenia. Tak mało mamy w końcu autentycznych zabytków, które nie ucierpiały (zanadto) w czasie wojny i pamiętają dawne czasy. Mnie się podobało:)P1070066 (2).jpg

Zamek góruje nad doliną i miastem w dolinie.

Renesansowa attyka i część okien, okna gotyckie - to była kaplica zamkowa.

 

P1070072 (2).jpg

Wjazd do Zamku, po prawej widoczne błonie, na którym odbywają sie turnieje rycerskie, w oddali w dolinie miasto. Widać ceglaną wieżę byłego kościoła ewangelickiego przy Rynku.

P1070071 (2).jpg

Golubski Rynek.  Ten ceglany budynek, to były kościół ewangelicki, neogotycki, już zabytek, przeszło stuletni, obecnie mieści się tam szkoła podstawowa (super lokalizacja). A najcenniejszym zabytkiem w Rynku jest ten mały domek szachulcowy z podcieniami z XVII wieku.


Podziel się
oceń
3
1

komentarze (11) | dodaj komentarz

niedziela, 30 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  2 366 103  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2366103

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl