Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 765 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...i już po...

piątek, 28 grudnia 2007 16:06
  Świeta przeszły już do historii. Teraz czekamy na Nowy Rok. U mnie akurat błogie lenistwo. Nic nie muszę, śpie sobie, czytam sobie, jem sobie (tyle żarcia to przesada, po co ja tyle tego narobiłam!?). Ogólnie miły nastrój i rodzinna atmosfera. W drugie święto  byliśmy u kuzynostwa  80 km od nas. Żabi skok.Wpadlismy na kawę, zostalismy 5 godzin. Fajnie. A dawniej to była wyprawa. Tak sie jakoś świat skurczył. Synek wczoraj "wyskoczył" do dziewczyny (całkiem nowa znajoma) 150 km od nas. Drobiazg. Wrócił radosny około pólnocy. A najmłodszy juz teraz planuje krótki wyjazd do kolegi do Holandii. Pojedzie pociągami, bo to uwielbia (chyba co najmniej 3 przesiadki) drobne ..naście godzin, ale wcale go to nie zraża. Ja tez chce gdzieś wyskoczyć na parę dni, najlepiej samolotem, ale bliżej wiosny. A teraz powitanie Nowego Roku i mam nadzieję sympatyczna zabawa w gronie znanych i lubianych przyjaciół oraz nieznanych ich znajomych. I ognie sztuczne, za którymi przepadam.
   Do Siego Roku 2008!!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Na Świeta

piątek, 21 grudnia 2007 23:54
                  Wszystkim kochanym internetowym znajomym
Z okazji najmilszych Świąt Bożego Narodzenia dużo, dużo zdrowia, pogody ducha, odpoczynku, miłych przeżyć życzy
                                                                                    Hania
P.S. Pierwszy raz od wielu lat zdarza mi się nie być w dobrej formie w ferworze przedświątecznych przygotowań. Gardło! I taka słabość, i całkowity brak woli, i do niczego nie mam siły się zabrać. Pozdrawiam wszystkich i wybaczcie, że do Was nie zagladam. Własnie po kilku drzemkach wpadłam tu na chwilkę, a jutro to już będę musiała ostro pracować. Pa,pa do po Świetach.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Pechowa

sobota, 15 grudnia 2007 20:19
No, kurcze, ruszyli mi dziąslo, a ja się czuję jakbym miała ciężką chorobę. W każdym razie zażywam antybiotyk, bo szczęka boli i gardło też. Ale nie chcę o tym myśleć.
Dziś mi przywieźli resztę mebli do kuchni na wsi. Nie ma tego za wiele, ale ładne, tak chciałam. będzie w przyszłości jeszcze szafa z suwanymi drzwiami, na całą ścianę, rodzaj spiżarni. Dożyjemy - zobaczymy. Na razie nie mam nastroju do zadnej roboty. Chyba to nie poczatek mononukleozy? Bo wtedy świeta mam z głowy. Oby nie, trzeba intensywnie pukać w niemalowane.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Ząb, brr

środa, 12 grudnia 2007 22:15
  Dziś czuję się "mała, biedna i nieszczęśliwa". Za sprawą zęba, pękł i nieprzyjemności, znieczulanie, jakieś ciecia i ból. A to znieczulenie zaczęło działać z całą mocą dopiero jak wyszłam z gabinetu (tam też za bardzo nie bolało), a boli dopiero teraz, jak znieczulenie przestało działać. I musiałam iść na zajęcia, miałam pewne kłopoty z mówieniem. Teraz potrzebuję tylko trochę "współodczucia", empatii. I myślę, że panie wiedzą o co chodzi, bo panowie, moi domowi  nie widzą, żeby mi się jakaś krzywda działa. No, nie dzieje się, ale lubię być czasem "mała i bezbronna" i "pogłaskana po głowie". I to nie koniec problemów z zębem, ciąg dalszy nastąpi w poniedziałek, brr. Idę spać, bo padam na nos. Dobranoc Wam.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

W przyczajeniu

niedziela, 09 grudnia 2007 13:03
Tak czekam i czekam na "podjęcie rękawicy", na rozpoczęcie faktycznych przygotowań do świąt. Myślę, że ciągle jest za wcześnie na pieczenie pierników, gotowanie mięs na farsz, a potem nie będę wiedziała, za co się wpierw złapać. Ale... na razie mam sprawdziany do poprawiania, czekam na mebelki do nowej kuchni (wymówka, w tej nowej kuchni i tak nic nie będę przygotowywać), nie mam natchnienia i ja, po prawdzie, lubię ten tuż przedświąteczny rozgardiasz i działanie na kilku frontach naraz. Jak kilka motywów w książce albo filmie, które na końcu splatają się w jedną całość. Z uplywem lat podchodzę do organizowania Świąt bardziej racjonalnie, nie tak emocjonalnie jak dawniej, jednak nadal uważam, że są to najbardziej magiczne dni w całym roku i najbardziej rodzinne  dni.  Ale zanim one nastąpią , to czekają mnie jeszcze dwa tygodnie normalnej pracy i potem rozgardiasz przygotowań,  a w międzyczasie operacja taty i rehabilitecja mojej mamy (upadła i obiła sobie nogę), a także odwiedziny u teściowej, która wraca do domu na trzecie piętro bez windy, a jeszcze sama ze schodów nie schodzi. Więc w tym roku w ramach przygotowań do świąt - domowa akcja opieki nad starszymi (osiemdziesięciolatkowie) rodzicami. I czekanie na Święta. "Krok po kroczku, krok po kroczku, najpiękniejsze w całym roczku idą Świeta.":-)serce
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

piątek, 28 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  2 363 495  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2363495

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl