Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 229 545 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Idzie wiosna

środa, 25 lutego 2009 21:21
Pracowałam dziś w pięknym miejscu, już prawie za miastem, mając za oknem drzewa i krzewy, nagie jeszcze o tej porze roku. Wzrok mój bładził po tych zimowych drzewach, gdy nagle... ależ tak, to kwitnie leszczyna. Ja wiem, że ona zawsze kwitnie pod koniec lutego, ale jak miło mysleć, że wiosna już blisko. Będę przez to okno pilnie wyglądać postępów wiosny. I zaraz doniosę tu, jak przyjdzie.:-)
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Wsi spokjojna...

niedziela, 22 lutego 2009 20:56
Ach, jak było cicho, jak sielsko na mojej wsi. Spadł śnieg, przykrył wszystko białą kołderką, do tego wczoraj pięknie świeciło słońce, zrobiło się bajkowo. Byłam na spacerze, a także czytałam, gotowałam, muskałam, co było do wymuskania. I czułam się taka zawieszona w czasie, taka wolna od wszelkich problemów, daleko, na końcu świata. Nie wiem kiedy by mi ten spokój zaczął doskwierać. Te kilka dni mnie wyciszyło po nieudanych wojażach, jeszcze bym tam posiedziała, ale niestety, obowiązki wzywają.
  Jutro do roboty, do kieratu. Dokładnie za rok będę już emerytką. Będę mogła siedzieć na mojej wsi, bedę tam mogła nawet zamieszkać. I cieszę się i boję, jednak. Zamieniać na stare lata wygodne miasto na niepewną wieś to ryzyko, a utrzymywać dwa domy, to w naszych warunkach zbytnia rozrzutność. Rok - to szmat czasu. Lepiej nie bedę martwić się na zapas. Przyjdzie czas - będzie rada.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Tra la la

niedziela, 15 lutego 2009 15:21
 Byłam na "imprezie". Tak od lat nazywamy spotkania u przyjaciół, inspirowane imieninami i urodzinami gospodarzy ( bo nie idziemy konkretnie na urodziny czy imieniny, tylko właśnie na imprezę). Świetnie się bawiłam. Już dawno nie byłam taka beztroska i zadowolona. A zaczęło się niestandardowo: wyłączyli prąd w całej dzielnicy, jakaś poważniejsza awaria. Był nastrój - biesiada przy świecach, ale nie było muzyki. A imprezy tym się różnią od zwykłych imienin, urodzin, że zawsze tańczymy, w tym samym (lekko modyfikowanym) gronie (ok20 osób) od ćwierć wieku. Już się pogodziliśmy, że tym razem tańców nie będzie (to znaczy ja się pogodziłam, nie każdemu zależało). Po 22-giej włączyli prąd. Ale byliśmy wszyscy w trakcie ważnych "rozmów panelowych", zajęci świetnym jedzeniem i muzyczka była tylko tłem. Gdy część towarzystwa już poszła do domów, zrobiło się dość miejsca, żeby trochę pobalować. I dopiero wtedy najwytrwalsi poszli w tan. Leciały same hity "dorosłego człowieka". W spódnicy falującej mi wokół łydek czułam się jak Ginger Rogers  w objęciach tanecznych Freda Astera. Z moim ulubionym tancerzem (i nie jest to mąż) to ja nawet umiem tańczyć, bo wcześniej (te 30 parę lat temu) byłam przekonana, że tańczyć nie umiem. Impreza była ze wszech miar udana, dość powiedzieć, że z rozsądku zakończyliśmy ją o 3.45. dziś. No i teraz ta dobra energia, którą się naładowałam musi mi wystarczyć do wiosny. I pamiętam "przymówki" , że w moim domu na wsi są świetne warunki do tańczenia. No, tak. Już zaczynam mysleć o kolejnej imprezie na wiosnę, tym razem u mnie.:-D@)-->-->--
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Starość? Piękny czas.

czwartek, 12 lutego 2009 13:52
Moja tesciowa jest nietuzinkową osobą. Często mnie zaskakuje swoim działaniem. Przyznam szczerze, czasem negatywnie. Ale dzisiaj podziwiałam ją. Idzie na pływalnię! Dostała darmowe bilety na 3 razy, więc idzie i tylko prosi, żeby ją odebrać po zajęciach. Ja ją podziwiam, bo mnie już dzisiaj się nie chce ruszyć z domu, jak pomyślę o mokrym i zimnym basenie. A teściowa ma 81 lat i nic jej nie przeszkadza. I bardzo dobrze. Mieszka sama na 3 piętrze bez windy. Codziennie wychodzi z domu, czasem kilka razy i nie jest jej ciężko ( mnie trzeba wołami wyciągać, a mam windę). Należy do Matek Różańcowych, gdzie ma z kim pogadać i się zintegrować, ostatnio była z tym "klubem" na wycieczce w Zakopanem, pierwszy raz w życiu widziała Tatry. A jeździć bardzo lubi (to tak jak ja) i odwiedza kilka razy do roku rodzinę i przyjaciół rozsianych po Polsce. Zwykła stara pani, można by powiedzieć - babcia, ale moja teściowa bardzo dba o strój, zawsze jest ładnie ubrana i nie przejmuje się konwenansami. Nosi czerwone suknie i duże klipsy, bo lubi. I jest najlepszym przykładem tego, że "starość jest piękna". To tytuł świetnej książki Esther Vilar - manifestu przeciwko kultowi młodości. Patrząc na moją teściową zazdroszczę jej tych lat.  Tak, bo jednak nie każdy dożyje do starości. Młodzi, przeczytajcie tę książkę, starsi też przeczytajcie, starości nie trzeba się bać.
Ps
O moich rodzicach mogłabym to samo powiedzieć(z wyjątkiem Matek Różańcowych i czerwonych sukni z klipsami:-)).

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Rodzina, ach rodzina

piątek, 06 lutego 2009 20:07
Rodzina, , jeśli są to też nasi przyjaciele, to wspaniała sprawa. Wróciłam na chwilę do domu odprężona i zrelaksowana po pobycie u rodzinki. Zaliczyłam kosmetyczkę i pokupiłam masę drobnych rzeczy, na które nie mam czasu na co dzień. W dużym mieście trzeba się dużo nachodzić, żeby trafić do potrzebnych sklepów (nawet w tych wszelkich nowobogackich galeriach trzeba się nachodzić), a w małym mieście (w moim ulubionym wielkopolskim miasteczku) wszędzie jest blisko wszystko jest w obrębie kilku ulic. Niby nic nie chciałam kupować, a nawet się nie przyznam ile wydałam. A co tam. Dobrze się bawiłam. Gdybym tam pobyła jeszcze parę dni, to bym się chyba zaczęła toczyć. Ciocia na zmianę z kuzynką chciały mnie karmić, a żadnej nie chciałam robic przykrości odmową (zwłaszcza cioci). Super jedzonko, miłe i wesołe wieczorne rozmowy, i nic nie musiałam, pełen luz. Ale wiadomo, że wszystko co dobre kiedyś się kończy. Na szczęście mam jeszcze dwa tygodnie swobody i skrupulatnie je wykorzystam. A więc znikam do wtorku, jadę relaksować się na wieś. Wszystkim miłego weekendu życzę.:-)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

piątek, 24 lutego 2017

Licznik odwiedzin:  2 288 322  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
232425262728 

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2288322

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl