Bloog Wirtualna Polska
Są 1 269 942 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Lepiej, dziś znacznie lepiej

czwartek, 24 lutego 2011 18:46

 Powiało wiosną. Co prawda tylko w sferze duchowej, ale nastrój mam wiosenny. Byłam dziś na spotkaniu nowych emerytów. oficjalnie nazywało sie to: okolicznościowa uroczystość w związku z przejściem na emeryturę. W pięknej Sali Lubrańskiego pan prorektor UAM powitał nas, grono niedawnych pracowników, teraz już emerytów UAM. Podziękował wszystkim za długoletnią i ofiarną pracę, i zapewnił, że władze uczelni zawsze pamiętają o swoich emerytach i mają nadzieję, że kontakt z uczelnią jej byłych pracowników będzie trwał nadal, teraz jedynie na nieco innej płaszczyźnie. Potem była piękna róża dla każdego przybyłego , podziękowania w formie listu i uścisk dłoni rektora i kanclerza. Podziękowania nie były gołosłowne, były połączone z "upominkiem pieniężnym" ( nie spodziewałam się aż takiej kwoty). Teraz z koleżanką zastanawiamy się, czy ten "upominek" wpłynie na nasze konta, czy może jest do odebrania w kasie uczelni. Bo na razie jest to tylko deklaracja i "wirtual". Mam nadzieję ma rychłą materializację. Dziękując władzom uczelni za tak miłą uroczystość jeden z profesorów wyraził pogląd chyba wszystkich zebranych, że jest dumny z tego, że pracował właśnie tu, na naszym uniwersytecie. Ja też jestem z tego dumna. W końcu z UAM przeżyłam całe swoje dorosłe życie: najpierw studia, a potem praca . 40 lat to czasu szmat. I cieszę się, że mój były pracodawce chce o mnie - emerytce pamiętać. To pocieszające. A po części oficjalnej był poczęstunek, elegancki stół z wykwintną garmażerką, zupa borowikowa (palce lizać) i jeszcze coś na ciepło obiadowego (nie skorzystałam) i kawa (herbata) z paterami ciastek oraz wino za pomyślność emeryckiego losu. Niosłam dumnie do domu moją różę, prawie metrowej długości, listki jej trochę przemarzły, ale kwiat cieszy oko i przypomina, że na emeryturze też świeci słońce (choćby czasami) .@)-->-->--


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Znów nastrój schyłkowy

poniedziałek, 21 lutego 2011 18:39

Na razie nie mam nastroju na wpisy, tylko bym marudziła, a publicznie nie nalezy. Jak coś mnie ucieszy, coś się zmieni, to znów sie odezwę. Na razie przeczekuję zimę i czekam na wiosnę.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

PTPN

sobota, 12 lutego 2011 16:42

Wczoraj byłam na uroczystej sesji Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, w 154 rocznicę pierwszego zebrania PTPN i z tej okazji. Towarzystwo powstało w 1857roku i pierwsze zebranie założycielskie odbyło się 12 stycznia owego roku. Inicjatorami jego powołania byli zasłużeni działacze społeczni, mecenasi nauki, historycy, lekarze, nauczyciele wielkopolscy, ziemianie, kupcy , inteligencja (Tytus Działyński, Karol Libelt, Hipolit Cegielski, bracia Mielżyńscy, Marceli Motty, Kazimierz Szulc). Celem podstawowym Towarzystwa było "pielęgnowanie nauk i umiejętności w języku polskim". W Wielkopolsce , gdzie nauka i kultura niemiecka (zabór pruski)stawała się wszechobecna, zamierzenia Towarzystwa miały charakter patriotyczny i moralnie wymowny. Gdy słuchałam wykładu o historii powstania Towarzystwa, czułam dumę, że jestem Wielkopolanką i że "stąd mój ród". Z tradycji Towarzystwa i dzięki jego potencjałowi naukowemu, w 1919 roku powstał pierwszy uniwersytet polski na tych ziemiach (wcześniej Niemcy skutecznie blokowali możliwość jego utworzenia) obecnie Uniwersytet Adama Mickiewicza (mój uniwersytet). I tak, można powiedzieć, z chwilą odzyskania niepodległości główny cel Towarzystwa " rozwój nauki w języku polskim" został osiągnięty. Dziś Towarzystwo wierne jest zasadzie "w służbie narodu i nauki", ale niestety, w dzisiejszych czasach to stowarzyszenie cieni dawnej świetności. Przynależność do PTPN, to nadal prestiż i powód do dumy (członkami są wybitni naukowcy, profesorowie poznańskich uczelni i badacze, których do Towarzystwa się zaprasza, nie można samemu się zapisać). Jednak czasy są takie, że w pracach Towarzystwa biorą udział przeważnie emerytowani członkowie nauki. Młodsi gonią za forsą, nie mają czasu na działalność społeczną. Towarzystwo jest "użyteczności publicznej", non profit, niczego w nim nie dają. Poza prestiżem. Znów byłam na spotkaniu starych ludzi, ale wszyscy sprawni na ciele i umyśle. Wszyscy godni podziwu i szacunku, wybitni znawcy swoich dziedzin. Po wykładzie był koncert pieśni i arii, a na koniec poczęstunek . Wśród gości widziałam wielu znanych mi z dawnych lat wykładowców, dziś już emerytowanych profesorów, a także europosła, wybitnego historyka sztuki Marcina Libickiego, który pięknie się do mnie uśmiechnął (jego poglądy polityczne nie są moimi poglądami, ale daleka jestem od uprzedzeń). To był dla mnie ważny wieczór, pełen przeżyć patriotycznych, artystycznych i rodzinnych. Towarzyszyłam mojemu tatusiowi, zaproszona przez Niego i byłam z tego dumna.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Podziękowanie

sobota, 12 lutego 2011 11:31

Serdecznie dziekuję Joli-Nagietkowi za wyróżnienie i piękny kwiatuszek.:-)@)-->-->--

Dziekuję Aniołowi L. za instrukcje dotyczące kopiowania i Azalii za możliwość kopiowania obrazków. Dziękuję i proszę o wyrozumiałość (jeśli można być wyrozumiałym wobec czyjejś ignorancji). Nie mam w tej chwili czasu próbować i uczyć się kopiować, mam w sobie opór przed nauką nowego zaraz, natychmiast. Potrzebuję czasu i nastroju. Może spróbuję później, potem... Dlatego też nie wytypuję kolejnych wyróżnionych, nie chcąc wyróżnić jednych, a pominąć drugich, no i nie moge dać im kwiatka. Cenię wszystkich, których czytam, odwiedzam regularnie i komentuję. Dziekuje Wam.@)-->-->-- 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Łancuszek

środa, 09 lutego 2011 13:34

Jola- Nagietek zaprosiła mnie do „łańcuszka”. A oto moje „niekoniecznie’ głębokie, przemyślenia

1. Seriale, programy TV, które oglądam.

Dość rzadko oglądam telewizję i ostatnio wyłącznie rozrywkowo , nie mam ambicji jakoś szczególnie się ‘dokształcać’ czyli: - Teleexpres - Kryminalne zagadki (CSI NY, CSI MI) - na Animal Planet ostatnio „Zaklinacz psów”.

2. Rzeczy, które mnie pasjonują.

Jestem dość letnia w emocjach i rzadko mnie coś pasjonuje, raczej podoba mi się, lubię to. więc: - wyjazdy, które sama planuję i organizuję. - moje kwitnące kwiaty domowe, - czytanie książek i wszelkiego słowa drukowanego (także na komputerze), O, pasjonujące jest przyglądanie się, jak rosną i rozwijają się moi wnukowie, i mieć w tym pewien udział, Pasjami też mogę słuchać muzyki tzw. poważnej.

3. Sformułowania, których używam.

Nie mam jakichś swoich stałych powiedzonek, może: - a co mi tam. - dzidziulki (o wszystkich niemowlakach) - ... że tak powiem...

4. Czego nauczyłam się w przeszłości. - pływać, - jeździć na rowerze, - grać na flecie poprzecznym, - dotrzymywać słowa i zobowiązań, - wierności swoim przekonaniom, -wyrozumiałości.

5. Rzeczy, które robiłam wczoraj.

Czy chodzi o uświadomienie sobie, jak pozytecznie (lub nie) spedzilismy kolejny dzień? Moje dni przeciekają mi przez palce i wcale mnie to nie stresuje. Dla siebie zrobiłam: - zakupy kosmetyków - zupę, - porządek w kuchni - przeczytałam 40 stron powieści - pojechałam na wieś Dla innych: - pozmywałam, - zrobiłam zakupy, - przygotowałam jedzenie, - dotrzymałam towarzystwa.

6. Rzeczy na liście moich pragnień.

Lista jest długa i całkiem prywatna. Zdradzić mogę jedynie, że pragnę: - aby ludzie na całym świecie nauczyli się tolerancji, a co sie z tym wiąże, zaprzestali wojen - żeby moi bliscy byli zdrowi i zadowoleni z życia, - zobaczyć świat, nowe miejsca, poznac nowych ludzi, odwiedzic raz jeszcze miejsca, które zapadły mi w pamięć i serce, - być sprawną na ciele i umyśle, jak długo się da.

A do zabawy zapraszam kolejne znajome: Halinkę (maskakropka), Wiesię (poszukaj), Dankę-Lirę.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  2 940 611  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28      

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2940611

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl