Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 245 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Festiwal Piosenki Poetyckiej im.Bułata Okudżawy w Hajnówce

wtorek, 23 lutego 2016 18:27

Nie umiem "udostępniać", nie umiem "przesyłać" z innych blogów. Ale mogę i chcę zachęcić i przekazać prośbę blogowej znajomej. 

Jeśli odwiedzające mnie osoby wiedzą kim był Bułat Okudżawa, jeśli kojarzy im się z pięknymi czasami młodości (bo byliśmy młodzi i piękni) może zechcą przeczytać bardzo piękny wpis Maliny - Hani na blogu "Szpakowe Drzewo" - W Malinach.  szpakowedrzewo.blogspot.com

Zachęcam! Oprócz informacji o III Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Poetyckiej im. Bułata Okudżawy są tam wiersze Bułata w polskim tłumaczeniu, a w komentarzach także wiersze po rosyjsku.

Ja wspomnę tylko, że przez wiele lat ucząc studentów rosyjskiego zapoznawałam ich z twórczością śpiewającego poety , barda, piewcy Moskwy - Bułata Okudżawy, o którym wielu z nich wcześniej nie słyszało ( a niektórzy, owszem, słyszeli od swoich rodziców). Słuchaliśmy piosenek i zawsze uczyli się jednej z nich (najczęściej był to "Północny Trolejbus albo Arbat, albo Modlitwa).

Jeśli jest wam bliski Bułat Okudżawa lub poezja śpiewana, albo jedno i drugie, odwiedźcie Szpakowe Drzewo - W malinach

lub bezpośrednio stronę festiwalu

(przepisałam starannie ręcznie)

  http://festiwal-bulata.blogspot.com/      !!


Podziel się
oceń
1
1

komentarze (2) | dodaj komentarz

Trochę koloru zimą

sobota, 20 lutego 2016 14:50

Lubię kwiaty. Jeśli nie kwitną mi na dworze, to nich chociaż kwitną w domu. I właśnie zauważyłam, że wszystkie moje rośliny doniczkowe, to rośliny zakwitające (jest wyjątek - okazały 20-letni beniamin). Oczywiście , nie wszystkie kwitną stale i nie wszystkie naraz, ale jestem w miarę cierpliwa (jeśli chodzi o rośliny) i daję im czas. A że jestem też w miarę leniwa, to nie trzęsę się nad nimi, nie cuduję, jedynie podlewam (też niezbyt regularnie), zwykłą kranówką i czasem dodam troszkę płynnego nawozu. I nich same decydują, kiedy zakwitną. Nie rozmawiam też z nimi, bez przesady. I jeszcze wspomnę, że żadnego z moich kwiatów nie kupiłam, wszystkie, to podarunki :).Teraz właśnie cieszy moje oczy kilka kwiatów, które zdecydowały się kolejny raz zakwitnąć:). Najbardziej lubię pierwszego storczyka od mojej E. Kwitnie u mnie już trzeci raz. Tym razem ma kwiaty na dwóch łodygach:) I jego faktycznie nie mogłam się doczekać. Bardzo długo się zbierał do zakwitnięcia  - rósł i rósł i pęczniał, od kiedy w końcu października pojawiły się zaczątki łodyg kwitowych do pełnego kwitnienia minęły prawie 3 miesiące. Ale jest i będzie zapewne przez kolejne 3 miesiące, co najmniej :)      

022.JPG

 

 Zakwitł mi też fiołek alpejski od A. , drugi raz. Także grudnik (teraz?) kolejny raz po dwóch miesiącach jest obsypany pąkami. Kwitnie sobie kilka razy do roku. Także drugi, nowy od H. też zakwitł kolejny raz po dwóch miesiącach. Nadal dobrze się ma gwiazda betlejemska z zeszłego roku. Wybarwiła mi się tuż przed Świętami (w sypialni, gdzie nie ma za długo światła wieczorem, do wybarwienia przylistków gwiazda potrzebuje krótkiego dnia). No i ciągle kwitnie drugi storczyk od E., która ma szczęśliwą rękę do storczyków i dobre oko - wie, które rośliny są 'rozwojowe", które będą dobrze rosnąć i kwitnąć.

021.JPG 

 

 

Bougenvilla właśnie przekwitła, ale nie tracę nadziei, że zakwitnie znów niedługo. Czekam też na skrzydłokwiat, chociaż to jego liście przede wszystkim zdobią. Na innych oknach czekają amarylisowate (i małe anturium). Na co one czekają - nie wiem. Czego im potrzeba, żeby zakwitły też nie wiem. Dawno temu (już 30 lat) syn przyniósł ze szkoły roślinkę na wakacje. Po wakacjach klasę rozwiązano, roślinki nikt nie chciał i została. Cebula wydała nowe cebule, ja je starannie przesadzałam. I czekałam na kwiat.  To nie jest takie zwykłe hipeastrum (zwane potocznie amarylisem). Ma nieco mniejsze kwiaty i liście, węższe, błyszczące, jak u kliwii. Zakwita kiedy chce. Ja już kiedyś zwątpiłam, czy ta roślina w ogóle mi zakwitnie. I zrobiła mi niespodziankę, zakwitła po przeszło 20 latach! A potem już kwitła średnio co dwa lata, ta - mateczna i jej "córki". Teraz 5 sztuk czeka  (i ja czekam), może w tym roku coś drgnie? Wsadziłam też zwykłe hipeastrum. Ale nie mam z nim doświadczenia. Mimo leżakowania w lodówce w zeszłym roku były same liście, bez kwiatów. Zobaczymy, co się wykluje w tym roku. "Amarylisy" są takie okazałe, piękne . Jeśli zakwitnie - na pewno go wam pokażę :)


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (5) | dodaj komentarz

Czy wiesz, co jesz?

poniedziałek, 15 lutego 2016 0:59

Moja dobra znajoma jest uczulona na glutaminian sodu (czyli E621 - glutaminian monosodowy). Nic dziwnego, bo to strasznie toksyczne świństwo jest. Może powodować skurcze oskrzeli, palpitacje serca, dolegliwości żołądka, migreny, zawroty głowy (cytuję za "Tabele dodatków i składników chemicznych" Billa Stathama). Owa znajoma zwraca dużą uwagę na zdrowe odżywianie. I słusznie. Ale ostatnio kupiła, poszukując smaków dzieciństwa, "Smarowidło Szlachetne" (podtytuł "tradycyjne rarytasy"). Coś na kształt wzbogaconego smalcu albo tłustego pasztetu. W słoiku, czyli do dłuższego przechowania, z bogatą i dokładną etykietą, zawierającą długi i (mam nadzieję)  rzetelny spis składników. Mnie się to smarowidło od początku wydało "podejrzane". Nie ufam smalcom słoikowym. Znajoma  kupiła smarowidło mimo to. Ale w rozgardiaszu słoik znalazł się u mnie. I z ciekawości wzięłam "pod lupę" skład produktu. I co my tu mamy w owym smarowidle? Cudeńka! Bo, że oprócz mięsa i tłuszczu są także skóry wieprzowe i podgardle, białko sojowe i kazeinian sodu (z mleka, jak piszą), to produkty powiedzmy - naturalne, ale czemu tyle dodatków chemicznych jeszcze? Bo mamy tu aż 6 różnych kodów E (oznaczenie dodatków do żywności, dopuszczonych do użytku w UE). Więc po kolei:

 E250 - Azotyn sodu - konserwant, może powodować zawroty i bóle głowy,lepiej go unikać (oznaczony na czerwono - "szkodnik")

 E301 - Askorbinian sodu, aromat, przeciwutleniacz, uznawany za nieszkodliwy (na zielono)

 E331 - Cytrynian sodu,regulator kwasowości, uznany za nieszkodliwy, ale powinny go unikać osoby uczulone na glutaminian sodu!

 E407a - przetworzone wodorosty morskie Eucheuma, zagęstnik, istnieją wątpliwości, czy ten dodatek jest bezpieczny (żółty)

 E415 - Guma ksantanowa, zagęstnik, uznany za nieszkodliwy, może nawet pożyteczny (zielony) ,

  E450 - Difosforany, stabilizatory (cokolwiek to znaczy), uznane za nieszkodliwe, ale nadmiar może spowodować uszkodzenie nerek.

I po co tyle tej chemii? A wygląda owo smarowidło tak niewinnie, "domowo", wręcz smakowicie?

A cóż to muszą zawierać produkty, które kupujemy bez metek: chleby nasze powszednie,wypieki cukiernicze i wszelkie produkty na wagę, których składu nie możemy na bieżąco sprawdzić? Lepiej nie myśleć. Ale bez przesady. Nadmierne dbanie o to co sie je, to forma uzależnienia: ortoreksja, podobna anoreksji, bardziej niebezpieczna niż niezdrowe jedzenie. A my nie mamy odwrotu, nie jest możliwe wytwarzanie wszystkiego, co jemy w domu (kto miałby na to czas?). Więc tylko próbujmy wybierać "mniejsze zło",  szukajmy produktów z jak najmniejszą ilością wszelkich E. I zachowajmy zdrowy rozsądek, nie dajmy się zwariować.   


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (8) | dodaj komentarz

wtorek, 25 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  2 545 865  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
29      

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2545865

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl