Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 765 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kolejne spotkanie

sobota, 28 marca 2009 23:23
 Właśnie wróciłam ze spotkania z koleżankami z "ławy szkolnej". Prawie dosłownie. Jedna z nich przez 4 lata siedziała obok mnie, dwie pozostałe za mną i za tą pierwszą koleżanką. I jesteśmy ze sobą w kontakcie przez te wszystkie lata, przyjaźnimy sie przeszło 30 lat. I spotykamy się cyklicznie u którejś z nas. Było jak zawsze serdecznie i wesoło. No i znów zrobiłam sobie "zawieszenie" diety. Ale nie jestem z siebie zadowolona. Obżarłam się po prostu. Jedzenie było pyszne. Ciepła kolacja, ciekawe sałatki ( np.żółty ser, gruszki, seler naciowy w sosie śmietanowym - pycha). I tort , który przyniosła N., o wdzięcznej i tajemniczej nazwie "Andaluzja"- wyglądał bajecznie i takoż smakował, w delikatnej, połyskliwej polewie czekoladowej, z lekkim kremem o owocowej nucie , na czekoladowym cieście. Poemat po prostu. I miłe pogaduszki o naszym życiu, o naszych panach , dzieciach i planach na potem. Kolejny miły wieczór, kolejna "złota nić w szarym płótnie codzienności" ( to z jednego z moich nielicznych wierszy, które skleciłam w okresie licealnym). Tak się rozkręciłam na wiosnę, że w poniedziałek znów mam mieć miłe spotkanko. Tym razem poprzestanę chyba tylko na caffe latte i to bez cukru. Bo przecież w perspektywie Wielkanoc i wielkie ludowe obżarstwo. Cóż, tradycja - rzecz istotna, nie będę się przeciwić tradycji. Miłej niedzieli wszystkim.@)-->-->--@)-->-->--:-)
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

O nominacji

środa, 25 marca 2009 21:12
 Zostałam nominowana do nagrody Aktywnego Blogera przez Aneczkę z blogu jaankaskakanka.bloog.pl. Serdecznie dziekuję.@)-->-->--@)-->-->--@)-->-->--@)-->-->--@)-->-->--:-)
  Jestem mile zaskoczona, bo jaka ja tam kreatywna - codzienna jestem i zwykła. Dziękuję za miłe słowa. Znaczka tego A.K. nie potrafiłam skopiować ( brak umiejętności komputerowych, ja tu tylko pisać potrafię). Może przy okazji wstawię. Chcę wytypować tylko jedną osobę, którą poznałam na forum pierwszej mojej przygody z blogiem (jednej z gazet, bez reklamowania) , za której przykładem piszę obecny blog i którą znam osobiście, i bardzo cenię i lubię.To Fusilka z blogu fusilla.blox.pl  .
 Jest to blog dla mnie specjalny. Kiedy jeszcze zupelnie nikogo nie znałam na tym forum, nikogo nie umiałam odwiedzić i skomentować, a wiec nikt i do mnie nie zaglądał, właśnie Fusilka mnie odwiadzała i dodawała otuchy, podpowiadała jak rozwinąć listę znajomych.
Wszystkie moje znajome blogi są mi sympatyczne, przecież dlatego właśnie są w "ulubionych". Nie mogłabym bez żalu wyróżnić jednych, a innych pominąć. Więc pozostanę przy tym jednym blogu. Jeszcze raz, Aneczko, dziękuję i zobaczcie jak u Fusilki ciekawie. Prawdziwe, pracowite, ciekawe życie dojrzełej kobiety.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Imprezka

poniedziałek, 23 marca 2009 10:10
 Wczoraj byłam na urodzinach przyjaciółki. Babska imprezka. 12 "ryczących pięćdziesiątek"! Niesamowite towarzystwo. Na ten wieczór zawiesiłam sobie dietę (jak można zawiesić emeryturę, to i dietę też). Spróbowałam wszystkiego po odrobince. Przy "pijaku" czyli super cieście z alkoholem- skapitulowałam: zjadłam 3!(najmniejsze, ale jednak 3) kawałki. Ach, pyszne były. Nie mam najmniejszych wyrzutów sumienia. Jakaś dieta nie będzie nigdy mna rządzić. To moja wolna wola i ja decyduję. Uważam, że mogę raz w tygodniu, to jem. A jeśli chodzi o wynik diety: jest nieźle - 2 kilo mniej niż tydzień temu, przed rozpoczęciem diety. Przy okazji dowiedziałam się, że kilka pań nie używa cukru z powodów zdrowotnych. Pewnie to i racja, że cukier to "biała śmierć". Chyba zastosuję model skandynawski i zrobię sobie tylko raz w tygodniu "słodki dzień". A wracając do imprezki: pani domu jest muzykiem z wykształcenia i co roku organizuje dla swoich gości mini koncert, bardzo to jest sympatyczne i takie niestandardowe. Na przyszły rok umówiłyśmy się zorganizować coś wspólnego, bo jest nas kilka koleżanek po szkole muzycznej. Już zacznę przygotowania i poszukam nut. A z diety na razie nie rezygnuję, przynajmniej wiem co zjem w ciągu dnia. Za tydzień znowu mam babskie spotkanie. Ciekawie się zrobiło na ten początek wiosny. :-)
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Dieta

czwartek, 19 marca 2009 23:04
Aż dziw jaka jestem wytrwała. Wiem, że tak potrafię. Jestem stanowcza, jak chcę i odporna na pokusy, jeśli tak postanowię. A właśnie postanowiłam sobie zrobić na wiosnę taką małą dietę, niby oczyszczającą organizm. Bo czy to kto wie, co i jak taka dieta "oczyszcza'? Musiałam jakoś ograniczyć spożycie słodkiego. Bo bardzo lubię i jadłam bez opamiętania, szczególnie ciasta. Mogę żyć bez czekolady, bez cukierków, ale bez babeczek, serniczków i placuszków drożdżowych na dłuższą metę żyć nie chcę. Ta dieta jest tylko 10-dniowa, ale zupełnie jak dla diabetyków: zero cukru, minimalnie pieczywa- 1cienka skibka (czyli kromka) co dwa dni, sporo warzyw, sporo mięsa i trochę mleka, soków i owoców cytrusowych. No i wagowo też niewiele. Dieta nie liczy kalorii, ale pewnie dziennie jest ich ok1000. I dobrze. Mnie się przyda. Przestrzegam jej i mam nadzieję na stratę paru zbędnych kilogramów. Jutro półmetek czyli dzień piąty. Dieta była potrzebna także mojej trzustce. No niestety, już nie mogę , jak kiedyś, bezkarnie zajadać się ciastkami, zwłaszcza, że ruszać się za bardzo nie lubię. Po dziesięciu dniach okaże się ile ta dieta jest warta. Najważniejsze, że nie czuję się głodna i że dobrze się z dietą czuję.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Parę tematów

poniedziałek, 16 marca 2009 16:23
Byłam na badaniu pola widzenia. Okropnie nie lubię tego badania, chociaż niby tylko się siedzi i patrzy na świetlny punkcik i nadusza guziczek. Mnie bolą oczy, łzawią i w głowie się kreci, pewnie od tej koncentracji wzroku. Trudno, już "po bólu". Wracałam autobusem. Ostatnio rzadko jeżdżę środkami komunikacji miejskiej. Odwykłam już trochę. I tu temat: rozmowy przez komórkę w miejscu publicznym. Kobieta siedziała obok mnie, nie umiałam nie słyszeć o czym mówiła. To do niej zadzwoniono. Z dalszych, kolejnych telefonów uzyskałam informacje na temat nieszczęścia, jakie kogoś dotknęło. Chcąc nie chcąc usłyszałam historię chłopca, którego mama dziś dowiedziała się, że jej syn ma białaczkę. I zadzwoniła poinformować wychowawczynię (tak sie domyśliłam). Jechałam kawał drogi, pani nauczycielka miała donośny, nauczycielski głos, bardzo się przejęła i musiała podzielić się tą emocją z przyjaciółmi, zaraz. Przy trzecim telefonie już płakała. Taki telefon komórkowy obdziera ludzi z prywatności. Ja w pojazdach nie rozmawiam, bo nie słyszę, na ulicy też kiepsko, więc tam nie rozmawiam. Często wyobrażam sobie taki oto obrazek : trafił do naszego świata człowiek z niedalekiej przeszłosci i widzi, że idą ludzie ulicą, co drugi gada sam do siebie, czasem trzyma sie za ucho, czasem nie. Na pewno pomyślałby, że to bardzo chorzy na głowę ludzie. A jeszcze 15 lat temu (już 15!) komórki w Polsce były szczytem luksusu i tylko nielicznych było na nie stać. Znajomy twierdzi, że komórka to smycz i on nie życzy sobie być przypiętym do tej smyczy.
 A drugi temat to piercing czyli obrączkowanie. Ja jestem pod tym względem naturalistką. Obywam sie bez dodatkowych dziurek, wystarczą mi te, które mam od natury. Może kolczyki są ładne, ale to takie prymitywne, dziurkowanie ciała dla ozdoby. A zupełnie nie rozumiem dziewcząt (ani chłopaków), które "ozdabiają " twarz takimi "pierdolcami" (małymi kulkami) z reguły srebrnymi, w okolicach ust i brwi, na nosie. Mnie sie to zawsze, nieodmiennie kojarzy z pryszczami albo brodawkami, takie małe, szarawe, fuj. Jak coś takiego na twarzy może sie podobać? (bo mnie to estetycznie nie pasuje, w młodości walczyłam z wypryskami). No, niby o gustach sie nie dyskutuje. Na reszcie ciała ozdóbki mnie nie ruszają, jak ktoś lubi. Ale na twarzy? Zbrzydzają mnie, wzrok już "nie ten", z daleka to wyglada jak jakiś babol. Całe szczęście, że moi chłopacy nie mieli takich pomysłów.  Noo, to wyszłam na "zgreda". A co tam. Wyraziłam swoje zdanie.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

piątek, 28 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  2 363 481  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2363481

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl