Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 765 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Nadal w rozjazdach.

czwartek, 19 czerwca 2008 13:11
 Dziś w domu, wczoraj na działce. Dziś na działkę, jutro znów do miasta, a w sobotę znów na działkę. Kręćka można dostać. I trzeba mieć sporo pieniędzy na benzynę (i/albo gaz LPG, my mamy-gaz, nie pieniądze). Wczoraj po balecie "Romeo i Julia" (z którego zwialismy jak sztubaki, po drugim akcie, bo nie lubię smutnych zakończeń), poszłam na romantyczną "kawkę" z moim A. Wreszcie mieliśmy czas, żeby sobie pogadać przy kawie i ciastku (ja piłam zieloną herbatę i jadłam szarlotkę na ciepło z lodami i owocami, mniam, a A. miał kawę po wiedeńsku i sernik). W domu A. pracuje , nie ma czasu na gadanie, nie ma czasu na czas wolny. W dzień albo praca przy komputerze, albo prace wykończeniowe na wsi (lubi to i umie wszystko zrobić), a wieczorem ostatnio mecze. A wczoraj był wieczór dla mnie, dla nas. I fajnie. Fajnie po tylu wspólnych latach widzieć w oczach "swojego" mężczyzny ten blask, ten sam co trzydzieści parę lat temu. Uściski dla wszystkich:-).
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Dospać nie mogę

czwartek, 12 czerwca 2008 9:00
Kiedyś kochałam spać. Mogłam rano spać do dziesiątej. Dzisiaj obudziłam sie przed ósmą i nawet czuję się wyspana. Dziwne (a poszłam spać jak zwykle koło północy) . Jak się przebudziłam, to zaczęłam myśleć, rozmyślać, planować, kombinować i nie było mowy o dalszym spaniu. A mam o czym mysleć. SKOŃCZYŁAM ZAJĘCIA!! I teraz muszę ułozyć plan na wakacje. Jak bez większych strat moralnych złapac dwie sroki za ogon albo być jedną d... na dwóch weselach. Od przybytku glowa boli. Do zeszłego roku nie było sprawy. Kończyłam zajęcia, kończyła się szkoła, pakowałam siebie i dzieciaki i jechaliśmy na daczę, przenosiłam się za miasto. W zeszłym roku już zżymałam się, że nie moge swobodnie pomieszkać w noeym domu na wsi, ale jeszcze nie było warunków. W tym roku nic nie przeszkadza mi mieszkać na mojej wsi. Ale jednak czuję się w obowiązku pomóc rodzicom na daczy, zwłaszcza mamie, która jest już kruchutka, a na daczy będzie mój synuś i kotka (ona akurat jest zupełnie niekłopotliwa). Jakoś muszę tę kwestię rozwiazać.
A przede mną organizacja Diamentowych Godów moich rodziców. Wyprawiam je dla nich na naszej wsi. To będzie spokojne spotkanie rodzinne dla najbliższej rodziny na 18 osób. Muszę zająć się całą logistyką i to mnie cieszy. Na razie zredagowałam zaproszenia i kupiłam karnety. To po prostu nie do wiary jak trudno jest kupić karnety z motywem kwiatowym bez żadnych napisów! Wszystkie kartki są już opisane: dla zapracowanych, leniwych, dla analfabetów. No, cóż, kupujemy, wysyłamy, to nadawcy powinno już wystarczyć, a serca w tej kartce już być nie musi, komercja musi wystarczyć. Smutne, ale powszechne. No, nie marudzę już tylko idę robić sniadanie. To miejskie smakuje mi mniej, niż to, jedzone choćby wczoraj - z widokiem na łąkę , na mojej wsi.
W związku z wakacjami będzie mnie tu mniej. na wsi nie mam internetu ( za rozsądne pieniądze, oczywiście). Będę tu z doskoku, postaram sie nie dać o sobie zapomnieć. Życzę wszystkim cudownego lata. Pa, na razie.
@)-->-->--
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Po weekendzie

niedziela, 08 czerwca 2008 22:53

  Pięknie jest na mojej wsi. Jak widać - maki kwitną, a ja stoję w moim własnoręcznie posadzonym mini-lasku. Miedzy laskiem a domem mam cały teren do zagospodarowania. Ale mogę przestać się kłopotać. Ma być trawa i już. To decyzja małżonka. On lubi trawę i chce trawę, i będzie się nią zajmować. No dobra. Ja będę mieć swoje róże pod oknem i maki, posiane przez wiatr. A u nas taka susza, że trzeba podlewać rano i wieczorem, żeby wszystko nie wyschło na wiór. Pobyt na wsi działa na mnie kojąco, wręcz terapeutycznie - czuje się znacznie lepiej (choć nie do końca jeszcze w porzadku). Przede mną już ostatni tydzień pracy ze studentami (potem już tylko dyżury) i wakacje!!! To na razie.:-)papa
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Kiepska

wtorek, 03 czerwca 2008 19:33
Kiepsko się czuję, to nie chcę tu marudzić. Jak mi się poprawi i jak skończę zajęcia ze studentami, to się odezwę znów. Na razie, pozdrowienia dla wszystkich.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

piątek, 28 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  2 363 409  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2363409

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl