Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 765 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Pisz! No to piszę:)

poniedziałek, 30 czerwca 2014 23:34

No, tak. Właściwie jedynym mankamentem pobytu w hotelu "Roś" był kiepski internet w  godzinach nadawania meczów. A poza tym wszystko mi się podobało: i położenie na styku jeziora Roś i rzeki Pisy (która tam akurat z jeziora wypływa), i pokój, nietypowy, w kształcie trójkąta, z dużymi oknami balkonowymi i widokiem na rzekę i jezioro, i jedzenie, szczególnie desery po obiedzie (czy, jak to się nazywało "obiadokolacji") i obsługa, miła i uczynna. I nawet pogoda mi się podobała, bo byłą dla nas łaskawa: słonko z minimalnym zachmurzeniem, średni wiatr i temperatura w sam raz na wycieczki , ciepło, a nie upalnie. Przejechałam się rowerem i przepłynęłam jezioro kajakiem (wypożyczalnia na miejscu), nazbierałam jagód, a Mój połowił sobie ryby, dwa kroki od hotelu, w ciszy, spokoju i samotności, jak lubi. Poczytałam sobie książkę i nawet napisałam kilka listów, ale nie udało się niektórych wysłać:"brak połączenia z serwerem". Przebolałam.

DSCN0158[1].JPG

 

DSCN0162.JPG

To hotel Roś, no nie widać wody, a jest tuż, po lewej.

DSCN0157[1].JPG

Z kajaka, z jeziora Roś widać marinę jachtową i "nasz" hotel w głębi.           

 

DSCN0150[1].JPG

 Pisz, to ładne zadbane miasto powiatowe, tu widok na Rynek i zabytkowy ratusz.

DSCN0153[1].JPG

A po przeciwnej stronie ulicy zabytkowy kościół z XVIIIw.

A w drodze do Pisza zatrzymaliśmy się na chwilę w Toruniu. ledwo miałam czas dojść do Rynku, spojrzeć na ratusz i Kopernika, kupić katarzynki (takie same od czasów mojego dzieciństwa, tylko coraz droższe) i już jechaliśmy dalej.

DSCN0135[2].JPG

 

 Na Rynku trwał Jarmark Katarzyński

DSCN0139[1].JPG

Od ulicy Żeglarskiej, przez bramę w murach miejskich widok na katedrę Św.Jana, zabytek klasy 0, czyli światowej.

 

Zatrzymaliśmy się na południową kawę w Brodnicy. Słyszałam, że to miasto z długą historią i oryginalnym, trójkątnym Rynkiem. Rynek przereklamowany. Gdyby u jednego, najkrótszego z boków tego placu nie stał Ratusz (akurat w rusztowaniach), to trudno by się było domyślić, że to Rynek . Zresztą, połowa placu, przed ratuszem, była rozkopana i zasłonięta.  Tylko domy na ulicach zbiegających się ukośnie i tworzących trójkątny plac, nie były szczególnie zabytkowe, czy "staromiejskie", ot, najwyżej stuletnie, nie rzucały sie w oczy. Natomiast w oczy rzucała się gotycka baszta z dawnych murów miejskich, obecnie filia muzeum miejskiego, symbol miasta. Lubię takie "starocie":)  

DSCN0142[1].JPG

Dziwny ten Rynek.DSCN0141[1].JPG

 Symboliczna baszta.

Na obiad zatrzymaliśmy się w Górznie, we Młynie Wapionka, restauracji, która jest częścią hotelu "Dwór Wapionka". Urokliwe miejsce. I znów cisza i spokój, i świetne miejsce dla wędkarzy. Mam nadzieję kiedyś tam jeszcze zawitać.

DSCN0147[1].JPG

Ale na razie wyjazdy się dla mnie skończyły. I oby "nie działo się nic". 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Hurtowo

piątek, 27 czerwca 2014 8:51

Kiedy mam po raz drugi pisać o tym, co dokładnie już raz opisałam (w Wordzie, żeby nie było), a potem wysłałam w kosmos, to nie ma we mnie specjalnego entuzjazmu. A działo się sporo i sporo byłoby do opisania.

To może tylko najważniejsze hasła:

1) Krzydlina Mała - tutaj byłam na warsztatach chóralnych z moim chórem przed konkursem. Nocowaliśmy i ćwiczyliśmy w Centrum Spotkań i Dialogu Fundacji Klaretynów, w dawnym zakonie  misjonarzy Klaretynów. Urokliwe miejsce, jak i sama wioseczka Krzydlina, w powiecie wołowskim, na pólłocnym krańcu Dolnego Śląska, po prawej stronie Odry.DSCN0125.JPG

Zespół poklasztorny.

DSCN0120.JPG

Zabytkowa wieża dawnego kościoła parafialnego (obecnie kaplica cmentarna). W małych wioseczkach, w całej Polsce, ukrywają się perełki architektury, które uwielbiam "wyławiać".

O tym, że byliśmy na prawdziwej, rolniczej wsi świadczył też taki znak drogowy, który mnie mieszczucha, rozczulił:

DSCN0124.JPG

 

 

2) Prusice - tutaj mieliśmy w niedzielę konkurs pieśni sakralnych Vox Domini, w ramach obchodów Dni Ziemi Prusickiej . To malutkie miasteczko w powiecie trzebnickim (2,3 tys. mieszkańców, woj. dolnośląskie) ma piękną, długą (700 lat)  historię, którą dokumentują zabytki. My śpiewaliśmy w XIV-wiecznym kościele św.Jakuba, z wysoką gotycką wieżą (którą 2 razy atakowały pioruny), na Rynku (którego nie powstydziłoby sie niejedno duże miasto) stoi piękny renesansowy ratusz, będący, jak przystało na ratusz, siedzibą władz miasta i gminy, z przysadzistą wieżą, a nieco dalej od centrum stoi poewangelicki kościół, też już  stuletni zabytek z wieżą wysoką i wysmukłym hełmem. I stąd nazywają Prusice miastem trzech wież. W mieście zachowały się też fragmenty średniowiecznych murów miejskich. Na konkursie zdobyliśmy II miejsce, nieźle, ale wiemy, że musimy jeszcze trochę poćwiczyć, żeby w końcu zdobyć I miejsce (przy okazji spróbuję wstawić tu linki do naszych konkursowych wykonań). Dni Prusic, to festyn, występy na estradzie zespołów szkolnych i profesjonalnych, stoiska sołectw z  wypiekami domowymi i rękodziełem, gwar i ogólnie sympatyczny nastrój. Bardzo miło wspominam Prusice.

DSCN0128.JPG

Ratusz na Rynku w Prusicach.

DSCN0127.JPG

Rynek z widokiem na kościół św. Jakuba. Na Rynku nasza chórzystka w koncertowej spódnicy:)

3) Toruń, Brodnica, Górzno, Pisz - tą trasą pojechałam na krótki wypoczynek. Teraz piszę do was z Pisza. Ale o tym relacja już po powrocie, z domu.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Po Barcelonie

środa, 04 czerwca 2014 16:30

Spędziłam 4 piękne dni w Barcelonie. Syn zapytał mnie, co takiego jest w tym mieście, że wszyscy wzdychają, "ochaja i "achają", gdy o niej mówią. Właściwie nie wiem, co to jest, ale jest w Barcelonie jakaś magia, przyciąganie i czary. Że gdy już ją odwiedzisz i zobaczysz, zaraz myślisz o ponownym jej odwiedzeniu. Może to te małe wąskie uliczki Dzielnicy Gotyckiej i Ravala, po których można spacerować niespiesznie, oglądając wystawy niezliczonych sklepików małych dużych, szpanerskich i całkiem bezpretensjonalnych? Może to magia tych stuleci, które na nas patrzą z zabytków, co krok? Może to te bardzo liczne kawiarenki, bary, restauracje , gdzie już za 2 Euro możesz wypić świetną cafe con leche (czyli z mlekiem) ze sporym kawałkiem placka w bonusie? Może to ta lekkość bytu emerytki, która już niczego nie musi, a jeszcze ma chęć na życie i cieszy się pięknym otoczeniem i ludźmi wkoło, którzy się do niej uśmiechają? Wszystko razem! Piękna i przyjazna jest Barcelona, i ma swój niepowtarzalny urok.DSCN0041.JPG  Katedra Św. Eulalii, budowana kilka wieków, zachwyca swoim gotykiem.

 

DSCN0032.JPG

 

Portal nad jednym z bocznych (zamkniętych) wejść do katedry. Pieta, przy zaułku tej samej nazwy.

 

DSCN0009.JPG

 

Jeden z zaułków Starego Miasta. A wszystkie domy są wysokie, latem w zaułkach jest przyjemny, chłodny cień.

 

DSCN0108.JPG

 

Pod średniowiecznymi murami, na małym placyku rozłożyli swoje prace malarze, mozna też porozmawiać przy kawie lub piwie czy winie w ogródkowej Cafe.

 

DSCN0076.JPG

 Przepiękna Casa Batllo (Gaudiego) w modernistycznej dzielnicy Eixample.

 

DSCN0063.JPG

Kolejna atrakcja Barcelony Sagrada Familia, kościół Świetej Rodziny, ostatnie dzieło genialnego Antoni Gaudiego (Antoni po katalońsku, jak po polsku). Znawcy twierdzą, że współczesne projekty budowy ocierają się o kicz, czego przykład na zdjęciu (Gaudi nie pozostawił planów). Mnie zachwyciły kwitnące   bougenvilie.

 

DSCN0088.JPG

 

To panorama Barcelony ze słynnego Parku Guel, w którym tworzył Gaudi. Widok na Sagrada Familia i na morze.

DSCN0057.JPG

 

Barcelona "od zawsze" jest wielkim portem. Tu widok na port jachtowy. Tego dnia akurat padało, co jest rzadkim zjawiskiem w tym mieście.

DSCN0068.JPG

 

I jeszcze na koniec: zachodzące słońce odbija się w szczycie hotelu Wella. Widok na barcelońską plażę (a słońce zachodzi tu po 21).    


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

piątek, 28 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  0  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2363439

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl