Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 765 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Przeprowadzanie

wtorek, 16 sierpnia 2011 12:47

Przeprowadzam się, teraz juz na dobre. Żyję w stresie. Wróce tu jak już się przeprowadzę. Żal mi okropnie , teraz mi żal, ale tak musi być, nie da sie niczego zmienić. Kajus chciał i Kaja na to przystała. To do następnego!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

Zapraszanie

poniedziałek, 08 sierpnia 2011 20:19

Mam ambiwalentne odczucia jeśli chodzi o pewien rodzaj zapraszania. Czasami znajomi zapraszają: "przyjedź, kiedy będziesz mieć ochotę, zapraszamy". Zwykle wtedy przypomina mi się pewna krewna, kuzynka mojej mamy, która tak właśnie zapraszała rodziców na swoją daczę. Mama z pewnym rozdrażnieniem mówiła mi wtedy:""jak mamy pojechać, kiedy nawet dokładnego adresu nam nie podała?" To było w czasach przed telefonami komórkowymi. Ale mnie pozostał taki niepokój, że jak ktoś tak mnie zaprasza, to specjalnie mu na mnie nie zależy,ze tylko grzecznościowa  konwencja. Takie spojrzenie na tego rodzaju zaproszenie wynika pewnie z naszego podejścia do przyjmowania gości. Jeśli ja zapraszam, to dokładnie ustalam termin, a potem przygotowuję się, wręcz histerycznie, żeby gościowi ptasiego mleka nie zabrakło. Wiem, to jest niepotrzebna przesada, ale tak mam. A poza tym dopiero teraz , na wsi mam na tyle porządek, że gość może mnie odwiedzić każdej chwili. W mieście inni bałaganili, a wstydziłabym się za rozgardiasz ja. Nie chciałam sie wstydzić, na gości musiałam wszystko wymuskać. Być może niektórzy ludzie nie przejmują sie wyglądem swojego mieszkania lub zawsze mają taki ład, że mogą przyjąć gości. Może też do 'goszczenia' wystarczy in ciekawa rozmowa, życzliwa obecność i herbata lub kawa. Ja nie lubię "suchej " kawy czy herbaty, zawsze muszę coś słodkiego przegryźć, żeby w pełni cieszyć się rozmową. Dlatego zaproszenie "nieustające" i stałe traktuję nieufnie. Ale ostatnio dałam się przekonać małżonkowi i skorzystaliśmy z takiego zaproszenia "wsiadajcie w samochód i przyjeżdżajcie do nas nad jezioro, czekamy w każdą sobotę i niedzielę". Rano zadzwoniliśmy, zamówilismy się, pytając, czy możemy przywieźć oprócz siebie też wałówkę. Okazało się, że jedzenia mają dużo i czekają na nas. Miło. Zabraliśmy tylko słodkie i soki, i "już" po dwóch godzinach byliśmy w gościach. Było naprawdę bardzo sympatycznie, kameralnie, pogoda dopisała, nastroje też, wszyscy najedli się smacznych potraw z grila, panowie zajmowali się wodnymi rozrywkami, a my panie miałyśmy okazję wreszcie pogadać. Ale...to byli nasi faktycznie bliscy znajomi, a zaproszenie, choć bezterminowe, szczere i ponawiane. W innym wypadku pewnie byśmy się nie zdecydowali "wpraszać", raczej nie.

 Pamiętam dawno temu w pierwszej pracy  była pani, która przypominała koleżankom, że czwartek to w jej domu dzień przyjęć. "Przyjmujemy w czwartki od 17.00 do 19.00". Jak jacyś hrabiostwo. Dla mnie był to niepojęty ewenement.  Nie wiem, jak to działało, bo byłam zbyt świeża i nie znałam kobiety, żeby ją w domu odwiedzać. Jakoś nie czułam się zaproszona. Czy takie "godziny przyjęć " mają miejsce? Jak wygląda zapraszanie u Was? A przyjmowanie?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

Kłopot z przesyłem

czwartek, 04 sierpnia 2011 20:19

Udało mi sie za czwartym razem wstawić te moje słoneczniczki(Heliopsis helianthoides). Poprzednie 3 razy rwało mi połączenie. Może trafię na dobry dzień i wstawię jeszcze inne moje kwiatki. Na razie tyle.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Hej, jestem znów

poniedziałek, 01 sierpnia 2011 19:57

Mam sprzęt!!!Mam Netbooka, czy jak to się zwie. Grunt, że jest mój i mogę go używać kiedy zechcę i ponoć gdzie zechcę. Na razie na mojej wsi mam całkiem niezłą prędkość przesyłu danych. Ale muszę się nauczyć pisać bez myszki i uważać, jak piszę. Przed chwilą (nieuwagi)wpisałam kilka słów w innej linijce.

   Co u mnie? Sporo zajęć. Wyjeżdżałam kilka razy na krótko. Widziałam nowe miejsca, poznałam nowych, ciekawych i serdecznych ludzi, zaczęłam kolejny rok życia, a teraz szykuję się do przeprowadzki z miasta na wieś, już definitywnie. Strasznie duże przedsięwzięcie. trzeba prawie 30 lat życia spakować, a wcześniej jeszcze dokładnie przejrzeć i rozstać się z niektórymi zaszłościami. A ja tak nie lubię się z niczym (i nikim) rozstawać. Ale czasem trzeba.Więc przygotowujemy jeden dom na przyjęcie większej ilości rzeczy, a w drugim robimy mały remont, bo ma tam syn z rodziną zamieszkać.

 Sierpień zapowiada się spokojnie, bez dalszych rozjazdów, mam nadzieję na odwiedziny kilku koleżanek, będę też intensywniej działać w moim ogrodzie. Zbieram teraz kolejne plony. Drzewa owocowe w tym roku niewiele urodziły (z powodu majowych przymrozków), ale warzywa pieknie obrodziły. Mam dorodną marchew, pomidory, ogórki, cukinię, fasola zaczyna dojrzewać, mam też parę krzaków ziemniaków, pietruszkę, seler, koper, cebulę i robię z tych moich warzyw zupy "ogródkowe", za każdym razem trochę inne (nie robię ich codziennie). Kwitną mi bujnie słoneczniczki, także rudbekie i dalie. Zaczynają też kwitnąć gladiole.

  Chciałam wstawić kilka zdjęć, ale na razie nie umiem tego zrobić na tym ustrojstwie. Z czasem na pewno opanuję tę sztukę. Na razie boli mnie palec wskazujący, od stukania w te płytkę,która zastępuje mysz. Wiem, że jestem "lamerska", ale mam to w nosie, nigdy nie fascynowałam się techniką. Ma być jak najprościej i ma mi słuzyć.

 Mam nadzieję, że teraz będę częściej tu obecna. Miłego sierpnia wszystkim życzę!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

piątek, 28 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  2 363 452  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Archiwum

O mnie

Jestem żoną, matką, babcią i córką Jestem młodą (duchem) emerytytką i od niedawna mieszkam na wsi. Nadal mam swoje tajemnice i potrzebę odrobiny szaleństwa. Kocham poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Stąd moja obecność tutaj.

O moim bloogu

Z życia miejsko-wiejskiej emerytki

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2363452

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl